gość
Dawid. [14.01.18, 21:31]
odpowiedzi: 8

Szybkie tempo w związku. Celowo i z przypadku.

Pierwszy raz piszę na samosia.pl, ale nie przyszło mi do głowy lepsze miejsce na zadanie szerszej publice nurtującego mnie od trzech dni pytania. Zanim jednak je zadam krótko o okolicznościach.
Poznałem Żonę 9 miesięcy temu. Oboje świadomie narzuciliśmy sobie szybkie tempo. Po czterech miesiącach zamieszkaliśmy razem, a po kolejnych czterech wzięliśmy ślub - może wydawać się, że "za szybko", ale uwierzcie mi, do ostatniej środy żyliśmy jak na fali. Świetnie czujmy się w swoim towarzystwie, ufamy sobie, tęsknimy za sobą gdy nie widzimy się kilka godzin... można porzygać się tęczą ;)
ALE DO RZECZY
W grudniu w wyniku wielu dziwnych zbiegów okoliczności Żona przestała brać tabletki antykoncepcyjne. W okolicy świąt w czasie seksu po raz pierwszy i ostatni na jej życzenie skończyłem w środku - niemal od razu zacząłem się zastanawiać nad brakiem zabezpieczenia i ewentualnych konsekwencji. Ona moje wątpliwości od razu je zbagatelizowała i nie poszła do ginekologa po pigułkę 'dzień po' mimo iż sugerowałem jej to kilka razy. Mijające dni tylko pogłębiały moje obawy i aby wyczyścić umysł zakupiłem trzy testy ciążowe i poprosiłem aby je następnego dnia zrobiła. Uczyniła to bez wahania. We wszystkich trzech testach... dwie kreski. NIe ma wątpliwości. Wczoraj minął trzeci tydzień ciąży i trzeci dzień od kiedy wiemy. Temat wraca jak bumerang. Nie zamierzam uciekać od odpowiedzialnością, bo bardzo kocham swoją żonę. Nie zamierzam jej też zmuszać do ... wiadomoczego - chcę być fair, jednak jej solą w oku zostało moje zachowanie na widok wyniku testu. Byłem zaskoczony, trochę rozczarowany/zawiedziony... i powiedziałem, że "inaczej wyobrażałem sobie nowy rok" który właśnie się zaczął. Mimo iż później ją za to przeprosiłem wielokrotnie wciąż mi wypomina te zdanie, i dlatego kieruję do Was te pytanie,przede wszystkim do męskiej części użytkowników:
CZY BYLIBYŚCIE ZASKOCZENI I ROZCZAROWANI WPADKĄ PO OŚMIU MIESIĄCACH ZNAJOMOŚCI ZE SWOJĄ PARTNERKĄ?
Z góry dzięki za szczere odpowiedzi


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (5 - 2)
    71%
    gość [14.01.18, 22:33]
    Emerytury zagrożone, każde nowo poczęte dziecko to skarb, powinieneś się cieszyć bez względu na okoliczności

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    Dawid. [14.01.18, 21:32]
    PS. Sorry za literówki. Nie przeczytałem przed wysłaniem.
  • gość
    (2 - 2)
    50%
    gośćć [14.01.18, 21:39]
    Jestem kobietą, ale gdybym była mężczyzną byłabym bardzo rozczarowana, bo ona ewidentnie chciała sobie zrobić dziecko, ale z twojej wypowiedzi wynika jakby wcale cię nie pytała o zdanie (sprecyzuj). Rozumiem, że później mógłbyś stwierdzić ze na prawdę chcesz to dziecko, ale mimo to powinna być to wspólna decyzja i ona STANOWCZO nie powinna mieć do ciebie żalu o to że nie byłeś początkowo zachwycony.
  • gość
    (1 - 2)
    33%
    Dawid. [14.01.18, 21:48]
    gośćć
    Jestem kobietą...

    Temat dziecka był już przez nas poruszany kilka miesięcy temu.
    Zdecydowaliśmy się na pierwsze dziecko po jej trzydziestych urodzinach, czyli za rok. Równy rok. W tym czasie chcieliśmy jeszcze zjechać trochę świata i nacieszyć się sobą - taka była koncepcja... We wrześniu mieliśmy jechać z moją rodziną do Maroka, a teraz początek września spędzimy w szpitalu albo w domu z owocem naszej miłości :/
  • gość
    (3 - 2)
    60%
    LSD [14.01.18, 22:01]
    No ja pier*ole, dlatego właśnie uważam, że ludzkość jest zgubiona. W przeciągu 9 miesięcy bycia z kimś postanowiłeś podjąć 2 decyzje, których musisz się teraz trzymać do końca swojego życia ( i pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy ze skali tego wszystkiego). Ludzie mylą "zauroczenie " z "miłością " i przez to jest teraz na tym świecie 7.5 miliarda ludzi z których dobra połowa nie jest w stanie się wyżywić a pozostałość żyje w "klasie średniej " która kiedyś oznaczał mieszczanina który miał więcej kasy niż był w stanie wydać, a teraz oznacza parobka pracującego w porcie 11 godzin dziennie za 1000 euro miesięcznie. 9 miesięcy to za mało, by podjąć decyzję, o byciu z kimś do końca swojego życia, a co dopiero mówiąc o dziecku. Za jakiś czas to wszystko do Ciebie zacznie docierać, kiedy Twój związek wyjdzie z fazy " honeymoon" i wtedy zaczną zakradać się do Ciebie myśli o wszystkich rzeczach które chciałbyś jeszcze w życiu zrobić, ale nigdy już nie będziesz w stanie, przez obowiązki które sobie zarzuciłeś i do końca życia nie będziesz szczęśliwy i usatysfakcjonowany. A co do Twojej żony to zagrała Tobą jak otwartym pianinem w klasie muzycznej i powinieneś się za siebie wstydzić, że taka z Ciebie pi*da i pantoflarz, że nie potrafisz kobiecie ch*ja odmówić, jak nie chce się zabezpieczyć, a sam nie chcesz dzieciaka.
  • gość
    (5 - 2)
    71%
    najlepsza gość [14.01.18, 22:33]
    Emerytury zagrożone, każde nowo poczęte dziecko to skarb, powinieneś się cieszyć bez względu na okoliczności
    Emerytury zagrożone, każde nowo poczęte dziecko to skarb, powinieneś się cieszyć bez względu na okoliczności
  • gość
    (1 - 1)
    50%
    gość [15.01.18, 00:02]
    dobra dawid.... spie'rdalaj xD
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [15.01.18, 07:44]
    Prawda jest taka że wpadki się zdarzają i jeśli tak jak piszesz nie w*********ś się i nie kazałeś jej skrobać to dziewczyna ma sporo szczęścia.
  • gość
    (0 - 2)
    0%
    Głogów-dźwig68 [15.01.18, 08:39]
    Jeżeli potrzebujesz wypożyczyć podnośnik osobowy, wyróżniam wejść na stronicę www:Zabiegamy o pracobiorców
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane