gość
gość [28.07.17, 21:36]
odpowiedzi: 2

Jakiś czas temu stało się coś tak śmiesznego że nie możemy o tym zapomnieć.Brzeczki przyjechali do miasta ale w mieście jak to w miescie nie tolerujemy wieśniaków.

Moi koledzy dzisiaj o tym przypomnieli śmiałam się bardzo. Tak to w życiu jest buraków w mieście się nie toleruje. Oni powinni siedzieć tam gdzie buraki rosną a nie przyjeżdżać do miasta. Nawet nie wiem jak mój kolega się zorientował że brzeczki przyjechały ze wsi. Oni i tak tu w mieście źle by się czuli ta słoma w butach i nawet nie wiem co jeszcze. Moim zdaniem powinno być tak że buraki powinni siedzieć na wsi a nie robić wypady do miasta. Oni też mają gdzie iść w ich znaną i lubianą sobotę. Mają ukochaną remizę znane i lubiane miejsce na sobotnie spotkania po pracy. Praca w ich wydaniu to wynoszenie obornika z chlewa bo gdyby nie oni to nie byłoby mięsa w sklepach. Tak wygląda życie w mieście i na wsi wszystko jest sprawiedliwie podzielone. Miastowi czyli moi nie za bardzo lubią buraków no chyba że w słoiczku do obiadu.



Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
  • callmemaster
    (0 - 0)
    0%
    callmemaster [28.07.17, 21:47]
    Nie każdy z wiochy to burak, są jeszcze krowy.
  • Chmiel87
    (1 - 1)
    50%
    Chmiel87 [28.07.17, 22:27]
    Dzięki tym burakom my mieszczuchy mamy co jeść
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane