gość
Aniaa [05.07.17, 20:05]
odpowiedzi: 12

Mezczyzna/ ostrzegam dlugie/ podzielone na dwie czesci

Opisze swoja sytuacje najkrocej jak moge otoz, mam w pracy goscia ktory od zawsze mi sie podoba...i kiedys myslalam wrecz, ze mnie nie lubi bo do innych rozmawial normalnie a jak ja podeszlam i zagadalam to uciekal peszyl sie i wrecz nieusmiechal...byl sztywny. Pozniej widzialam, ze mi sie dluzej przyglada. Kiedys zamienilam z nim pare zdan i stalo sie zauroczylam sie totalnie i widzialam ze on tez. Dwa dni po tej sytuacji zaprosil mnie na drinka do pubu ale ja spanikowalam zestresowalam sie i powiedzialam ze jestem juz umowiona...przemyslalam sobie to i jeszcze w ten sam dzien napisalam do niego na fb ze przepraszam ale nie mialam ochoty rozmawiac bo mama chora i o nia sie martwie i napisalam kiedy mam czas i zeby dal znac jak bedzie miec ochote sie spotkac on nie dal znac a w pracy caaly czas gdy tylko byla mozliwosc ri wgapial sie we mnie nawet przy innych. Po jakims tygodniu zagadal do mnie niesmialo ale ja go zbylam bo strasznie bylo mi przykro ze nieodezwal sie ani nie odpisal na wiadomosc. Wydawalo sie ze to bedzie koniec ale nie...on bardzo sie mnie wstydzil...normalnie raczej duzo gada itp a do mnie byl ekstremalnie niesmialy. Uznalam ze moze powinnam go zaprosic sprobowac wkoncu bardzo mi sie podobal i tak tez zrobilam po jakis 2 miesiacach od jego zaproszenia i on powiedzial ze bardzo chetnie ale nie wie kiedy bo wlasnie zaczal sie z kims spotykac od tego czasu wgapial sie we mnie jeszcze bardziej kopal moje pudla jak nioslam stresiwal sie robil maslane oczy usta mu drzaly oczy blyszczaly patrzac na mnie itp. Ja bylam zdystansowana wkoncu powiedzial ze sie z kims spotyka. Raz udalo nam sie pogadac potem po tej rozmowie polecial do swojej przyjaciolki w pracy i udalo mi sie przyoadkiem uslyszec jak ona pytala czy mnie zaprosil a on na to ze nie bo nie jestem gotowa....wyjechalam na urlop nie widzielismy sie jakis miesiac wrocilam a on byl inny w stosunku do mnie ale tez wiem ze mial duzo stresu w pracy...raz zdalam sie na odwage i zapytalam czy wszystko ok


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (3 - 0)
    100%
    gość [05.07.17, 20:17]
    Niestety za długie, spadaj

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (0 - 2)
    0%
    Aniaa [05.07.17, 20:15]
    (Tutaj jest dalsza czesc)
    I jak zapytalam go czy wszystko ok i ze nigdy wczesniej nie widzialam go tak smutnego i ze sie martwie to on spial sie jakos dziwnie i powiedzial, ze on tez sie martwi o mnie bo jestem nieszczesliwa i powiedzial to malo przyjemnym tonem. Mnie to zabolalo... doslownie sie obrazilam bo bylo mi przykro i jak on w nastepnym tygodniu sie usmiechal to ja to lekcewazylam. Pozniej juz mi przeszlo i on dalej kopal mi w pudla i czesto sie przygladal i wstydzil jak zapytal co u mnie a ja ze ide do domu i czy bedzie tesknil to on nieodpowiedzial na to po czym totalnie spiety powiedzial cos w stylu szczesciara ze idzie do domu i poszedl. Ostatni tydzien byl dziwny...nie wstydzil sie mnie juz tak bardzo...udalo mi sie z nim troszke porozmawiac zwiazanego z praca gdzie normalnie na mnie patrzyl i umiechal. Zachowywal sie jakby sie juz tak bardzo mnie nie bal. Ostatnio znowu mi sie przyglada itp. Zachowuje sie jakby mu cos zalezalo a jednak albo nie robi nic bo nie chce albo jest tak niesmialy.... wiem ze bardzo mu sie podobalam....ale czy nadal tak jest? O co mu chodzi? Czy ktos to rozumie? Co ja powinnam zrobic w tej sytuacji? Olac go czy sprobowac cos zrobic w jego kierunku? A moze odpuscic? Wiem ze on jest emocjonalnie zamknietym facetem slyszalam to od innych i zreszta sama to widze tez... co o tym myslicie
  • gość
    (3 - 0)
    100%
    najlepsza gość [05.07.17, 20:17]
    Niestety za długie, spadaj
    Niestety za długie, spadaj
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    gość [05.07.17, 20:38]
    Znów to samo,ostatni było w krótszej wersji...
    Może poprostu zrób mu loda, i jakoś może się ułoży.
  • callmemaster
    (0 - 0)
    0%
    callmemaster [06.07.17, 01:16]
    Kur [wa ja pier [dolę ludzie.
    Najpierw go zbywasz. Potem chcesz, żeby się domyślił, że jednak go nie zbywasz. On Cię zbywa tym, że ma niby kogoś. ZA CH [UJA NIE DOMYŚLASZ SIĘ, ŻE ON CIĘ JEDNAK NIE ZBYWA. Potem chcesz z nim pogadać normalnie i dziwisz się, że ma Cię w dupie.
    Przestań kur [wa robić deb [ilne podchody. Umówcie się na drinka raz, drugi, trzeci i zacznijcie rozmawiać ze sobą. I pojawiaj się na spotkaniu, kur [wa kobieto i przestań go zbywać jak jakaś tchórzliwa ci [ota.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Aniaa [06.07.17, 13:06]
    callmemaster
    Kur [wa ja pier [dolę ludzie. Najpierw go zbywasz. Potem chcesz, żeby się domyślił, że jednak go nie zbywasz. On Cię zbywa tym, że ma niby kogoś. ZA CH [UJA NIE DOMYŚLASZ SIĘ, ŻE ON CIĘ JEDNAK NIE ZBYWA. Potem chcesz z nim pogadać normalnie i dziwisz się, że ma Cię w dupie. Przestań kur [wa robić deb [ilne podchody. Umówcie się na drinka raz, drugi, trzeci i zacznijcie rozmawiać ze sobą. I pojawiaj się na spotkaniu, kur [wa kobieto i przestań go zbywać jak jakaś tchórzliwa ci [ota.

    Tylko ze ja go nie zbywam...dlaczego tak uwazasz?. Jakby do mnie mowil, rozmawial ze mna to ja bym go nie zbywala...ale skad ja moge wiedziec o co mu chodzi...od urlopu jest inny...stanelo na tym jak ja go zaprosilam kilka miesiecy temu a on na to odpowiedzial ze chetnie ale nie wie kiedy bo zaczal sie z kims spotykac i do niego nalezy ruch teraz przeciez nie moge sie narzucac. Widze ze patrzy na mnie itp ale moze tak tylko bo lubi
  • callmemaster
    (0 - 0)
    0%
    callmemaster [07.07.17, 11:14]
    Aniaa
    stanelo na tym jak ja go zaprosilam kilka miesiecy temu a on na to odpowiedzial ze chetnie ale nie wie kiedy bo zaczal sie z kims spotykac i do niego nalezy ruch teraz przeciez nie moge sie narzucac. Widze ze patrzy na mnie itp ale moze tak tylko bo lubi

    Mogę się założyć, że nie ma nikogo, a mówi tylko tak, byś czuła się zazdrosna. Umów się z nim normalnie i przestań być tak bierna, bo to aż boli, jak się czyta...
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Aniaa [07.07.17, 13:26]
    callmemaster
    Aniaa
    stanelo na tym jak ja go zaprosilam kilka miesiecy temu a on na to odpowiedzial ze chetnie ale nie wie kiedy bo zaczal sie z kims spotykac i do niego nalezy ruch teraz przeciez nie moge sie narzucac. Widze ze patrzy na mnie itp ale moze tak tylko bo lubi
    Mogę się założyć, że nie ma nikogo, a mówi tylko tak, byś czuła się zazdrosna. Umów się z nim normalnie i przestań być tak bierna, bo to aż boli, jak się czyta...

    Masz racje ...tez mysle, ze nie mial nikogo...bo byl za mna bardzo co bylo widac itp. Jednak ostatni miesiac ma juz chyba mnie w nosie i teraz naprawde poznal inna. Ja rez ostatnio mialam ciezszy czas w zyciu prywatnym i bylam czasem obieczana i srednio mila ale on tez nie robil nic a wrecz stresowal sie i bronil jakby nie chcial na sile nic do mnie miec. Jak probowalam miedzy tymi gorszymi dniami rozmawiac z nim to zachowywal sie jakby nie chcial albo tak sie stresowal nie wiem. Ale ostatnie 2 tygodnie juz sie mnie nie boi i czuje ze zlewa mnie, ostatnio byl nie mily. Moze zakochal sie w innej. Przykre...bo tyle czasu nie potrafil on zagadac normalnie do mnie baardzo sie wstydzil a ja nie chcialam sie narzucac bo nie mialam pewnosci czy aby napewno nie ma dziewczyny
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Aniaa [07.07.17, 13:38]
    callmemaster
    Aniaa
    stanelo na tym jak ja go zaprosilam kilka miesiecy temu a on na to odpowiedzial ze chetnie ale nie wie kiedy bo zaczal sie z kims spotykac i do niego nalezy ruch teraz przeciez nie moge sie narzucac. Widze ze patrzy na mnie itp ale moze tak tylko bo lubi
    Mogę się założyć, że nie ma nikogo, a mówi tylko tak, byś czuła się zazdrosna. Umów się z nim normalnie i przestań być tak bierna, bo to aż boli, jak się czyta...

    Dodam jeszcze, ze moze i bylam bierna ale co mialam robic? Jak nie mialam pewnosci czy serio ma dziewczyne czy nie. Ja czekalam az mnie zaprosi...i staralam sie nie robic nic bo nie chcialam sie narzucac...wydawalo mi sie, ze teraz jego ruch. Przeciez swoja godnosc tez musze miec. Widzialam, ze byl mna zauroczony...kopal w pudla robil maslane oczy wstydzil sie tak ze slowa nie umial powiedziec usmiechal sie wgapial...slyszalam jak przyjaciolce powiedzial, ze jeszcze mnie nie zaprosil bo jestem niegotowa. Bo rzeczywiscie stresowalam sie czasem przy nim ale tak mi sie podobal to dlatego. Teraz widze ze mnie zlewa... juz tak naprawde. Slyszalam jak rozmawial z przyjaciolka chyba o tej innej dziewczynie i cieszyl sie bo cos miedzy nimi zaszlo...pewnie uprawiali seks. Chodzi z telefonem w rece a dla mnie byl nie mily no. Wczoraj. Bylo mi bardzo przykro.
  • callmemaster
    (0 - 0)
    0%
    callmemaster [07.07.17, 16:55]
    Aniaa
    callmemaster
    Aniaa
    stanelo na tym jak ja go zaprosilam kilka miesiecy temu a on na to odpowiedzial ze chetnie ale nie wie kiedy bo zaczal sie z kims spotykac i do niego nalezy ruch teraz przeciez nie moge sie narzucac. Widze ze patrzy na mnie itp ale moze tak tylko bo lubi
    Mogę się założyć, że nie ma nikogo, a mówi tylko tak, byś czuła się zazdrosna. Umów się z nim normalnie i przestań być tak bierna, bo to aż boli, jak się czyta...
    Dodam jeszcze, ze moze i bylam bierna ale co mialam robic? Jak nie mialam pewnosci czy serio ma dziewczyne czy nie. Ja czekalam az mnie zaprosi...i staralam sie nie robic nic bo nie chcialam sie narzucac...wydawalo mi sie, ze teraz jego ruch. Przeciez swoja godnosc tez musze miec. Widzialam, ze byl mna zauroczony...kopal w pudla robil maslane oczy wstydzil sie tak ze slowa nie umial powiedziec usmiechal sie wgapial...slyszalam jak przyjaciolce powiedzial, ze jeszcze mnie nie zaprosil bo jestem niegotowa. Bo rzeczywiscie stresowalam sie czasem przy nim ale tak mi sie podobal to dlatego. Teraz widze ze mnie zlewa... juz tak naprawde. Slyszalam jak rozmawial z przyjaciolka chyba o tej innej dziewczynie i cieszyl sie bo cos miedzy nimi zaszlo...pewnie uprawiali seks. Chodzi z telefonem w rece a dla mnie byl nie mily no. Wczoraj. Bylo mi bardzo przykro.
    Wam jest potrzebna szczera rozmowa, a nie dziecinne podchody. Powiedz mu, co czujesz i dlaczego to czujesz.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Aniaa [07.07.17, 18:15]
    callmemaster
    Aniaa
    callmemaster
    Aniaa
    stanelo na tym jak ja go zaprosilam kilka miesiecy temu a on na to odpowiedzial ze chetnie ale nie wie kiedy bo zaczal sie z kims spotykac i do niego nalezy ruch teraz przeciez nie moge sie narzucac. Widze ze patrzy na mnie itp ale moze tak tylko bo lubi
    Mogę się założyć, że nie ma nikogo, a mówi tylko tak, byś czuła się zazdrosna. Umów się z nim normalnie i przestań być tak bierna, bo to aż boli, jak się czyta...
    Dodam jeszcze, ze moze i bylam bierna ale co mialam robic? Jak nie mialam pewnosci czy serio ma dziewczyne czy nie. Ja czekalam az mnie zaprosi...i staralam sie nie robic nic bo nie chcialam sie narzucac...wydawalo mi sie, ze teraz jego ruch. Przeciez swoja godnosc tez musze miec. Widzialam, ze byl mna zauroczony...kopal w pudla robil maslane oczy wstydzil sie tak ze slowa nie umial powiedziec usmiechal sie wgapial...slyszalam jak przyjaciolce powiedzial, ze jeszcze mnie nie zaprosil bo jestem niegotowa. Bo rzeczywiscie stresowalam sie czasem przy nim ale tak mi sie podobal to dlatego. Teraz widze ze mnie zlewa... juz tak naprawde. Slyszalam jak rozmawial z przyjaciolka chyba o tej innej dziewczynie i cieszyl sie bo cos miedzy nimi zaszlo...pewnie uprawiali seks. Chodzi z telefonem w rece a dla mnie byl nie mily no. Wczoraj. Bylo mi bardzo przykro.
    Wam jest potrzebna szczera rozmowa, a nie dziecinne podchody. Powiedz mu, co czujesz i dlaczego to czujesz.

    Tylko ze ja nie chce zeby mnie odrzucil a czuje, ze mogloby tak byc bo pewnie spotyka sie z inna... nawet nie wiem jak mialabym zaczac rozmowe. On nie jest latwy w rozmowie zwlaszcza jak mialoby to byc o uczuciach. Jest zamkniety emocjonalnie. Ale wiem, ze rozmowa bylaby najlepsza...tylko ze ja sie boje ze on mnie wysmieje. Juz mialam okazje przekonac sie jak bardzo potrafi byc nie mily...mimo, ze w srodku jest bardzo wrazliwy co mialam szanse zauwazyc
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane