Zapomniałem hasła » Zarejestruj się »
gość
gość [31.05.10, 10:57]
Tagi: 1 cz
odpowiedzi: 11
Zgłoś

1 czerwca w szkole podstawowej

Jak u Was lub Waszych dzieci wygląda 1 czerwca w szkole podstawowej? U nas dzieci muszą lecieć na mszę, potem na akademię. A moja nie chce, zresztą leje jak z cebra, a była niedawno chora. Czy ten dzień wygląda tak samo w całej Polsce? Czy obecność jest obowiązkowa?



Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
  • gość
    (0 - 2)
    0%
    DonTestosteron [31.05.10, 10:59]
    chociaż w dzień dziecka by ich nie męczyli :)
  • Morelania
    (1 - 1)
    50%
    Morelania [31.05.10, 10:59]
    w mojej szkole nie było ani akademii ani mszy, za to wszystkie dzieci dostawały prezenty
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    gość [31.05.10, 11:06]
    W mojej szkole jest dzień sportu :XD
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    gość [31.05.10, 11:10]
    Ja chyba nie pamiętam jak to było zabardzo , wiem tylko że były różne zabawy , muzyka leciała i nagrody typu lody , lizaki itd.
    A i jak nie chce to niech nie idzie..
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    gość [31.05.10, 11:23]
    ja jestem w liceum i mam egzamin z całego roku z języka francuskiego w ten dzień - o taak rozpieszczają nas :)
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    gość [31.05.10, 11:31]
    Od autora do licealisty: współczuję - zero kultury
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [30.03.14, 17:00]
    U mnie w szkole podstawowej na rozpoczęcie roku szkolnego w pierwszej klasie dzieci musiały być obowiązkowo w białej koszuli i granatowych spodniach, też obowiązkowo czarne guzki w rozporku spodni. Najpierw była akademia później sprawy organizacyjne następnie wychowawczyni podawała plan lekcji, zwiedzanie szkoły a na koniec szliśmy z wychowawczynią do higienistki. Na początku higienistka prosiła nas o ściągnięcie sobie majtek, każde z dzieci rozpinało sobie rozporek i zdejmowało spodnie. Następnie higienistka mówiła jak ważny jest bak majtek pod spodniami w pewnych dniach roku, mówiła że widzicie ja jestem w fartuchu. Tak jak wy nie mam na sobie majtek, podchodziła do biurka wsuwała szufladę wyjmowała z niej majtki i nam je pokazywała. Następnie chowała swoje majtki z powrotem do szuflady, po badaniu zakładaliśmy spodni zapinaliśmy guziki w rozporku spodni i wychodziliśmy od higienistki. W tym dniu nie mogliśmy mieć majtek pod spodniami, natomiast podczas zwykłych lekcji mogliśmy mieć majtki. Natomiast na początku każdej lekcji wychowawczej musieliśmy ściągać sobie majtki, wychowawczyni mówiła nam. Zawsze po lekcjach ściągajcie majtki po przyjściu ze szkoły, natomiast dresy zakładajcie sobie bez majtek.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [30.03.14, 19:04]
    Natomiast w zerówce zawsze musieliśmy rozbierać się do naga przed lekcją, najpierw na korytarzu a później w klasie. Dziewczynkom wychowawczyni zabierała majteczki, natomiast chłopięce majtki pani brała i kładła razem obok tablicy. Na koniec lekcji ubieraliśmy spodnie, następnie wychowawczyni pomagała chłopcom zapiać guziki w rozporku spodni. Na koniec wychowawczyni oddawała chłopcom majtki, natomiast zimą podczas lekcji mogliśmy być tylko w bawełnianych rajtuzach i koszulce.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [30.03.14, 19:05]
    Natomiast w zerówce zawsze musieliśmy rozbierać się do naga przed lekcją, najpierw na korytarzu a później w klasie. Dziewczynkom wychowawczyni zabierała majteczki, natomiast chłopięce majtki pani brała i kładła razem obok tablicy. Na koniec lekcji ubieraliśmy spodnie, następnie wychowawczyni pomagała chłopcom zapiać guziki w rozporku spodni. Na koniec wychowawczyni oddawała chłopcom majtki, natomiast zimą podczas lekcji mogliśmy być tylko w bawełnianych rajtuzach i koszulce.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [30.03.14, 21:38]
    W zerówce jak jakiś chłopczyk miał wilgotne majtki wychowawczyni zabierała i wrzucała do kosza na śmieci, natomiast dziewczęce majteczki od razu wychowawczyni wrzucała do śmieci. Natomiast w pierwszej klasie szkoły podstawowej jak jakiś chłopiec miał wilgotne majtki wychowawczyni zabierała i dawała szatniarce, szatniarka prała wywieszała na sznurek na koniec oddawała czyste. Ja parę razy oddałem swoje majtki szatniarce za to że mogłem ściągać sobie majtki przed akademią nie jak każdy na korytarzu lub w łazience tylko w szatni, dzieci które ściągały majtki na korytarzu wrzucały swoje majtki do koszy na śmieci
Dodaj odpowiedź
Odpowiada:
avatar gościa
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|

Pisząc odpowiedzi nie obrażaj innych. Więcej o netykiecie »

Wyszukiwanie
Zadaj pytanie
(potrzebujesz tylko 30 sekund!)
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane