Zapomniałem hasła » Zarejestruj się »
gość
gość [26.09.09, 22:38]
odpowiedzi: 238
Zgłoś

Seks bez zabezpieczenia

Co sądzicie o parach będących w stałym (krócej niż 6 miesięcy) związku, które wiążą ze sobą przyszłość i kochają się w pełni świadomie bez zabezpieczenia (stosunek przerywany)?


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (279 - 47)
    86%
    gość [27.09.09, 11:37]
    gość
    ja zaczęłam sie kochac z moim facetem po pół roku bycia razem...bez zabezpieczenia a niedawno minęło 4 lata jak jesteśmy razem i nadal bez zabeczpieczenia się kochamy... :P

    a nie przyszło wam do głowy że może któreś z was jest bezpłodne?

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gosc 2 [17.07.12, 20:41]
    gość
    ja zaczęłam sie kochac z moim facetem po pół roku bycia razem...bez zabezpieczenia a niedawno minęło 4 lata jak jesteśmy razem i nadal bez zabeczpieczenia się kochamy...

    mam pytanie jesli sie tak kochacie bez zabezpieczenia bo ja ostatnio tez zaczelam z partnerem czy w tym śluzie na penisie partnera nie ma tylu plemników by mogli zapoldnic mnie obawiam sie tylko tego
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [01.06.11, 11:51]
    Powiem tyle : Rubta co chceta xD Zadowalajcie faceta!
    Pamiętajcie że ważna jest kobieta!
    Nie myślcie tylko o swojej przyjemności ale również o partnera.
    Co ważne.. Myślcie !!!
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Justyna_ona__ [21.02.10, 13:54]
    Mam 22 lata. Jestem ze swoim facetem około rok. Zaczeliśmy współżyć jakoś po miesiacu. Od samego początku bez prezerwatywy, bo biorę pigułki, które zaczęłam brać wcześniej, będąc jeszcze z innym chłopakiem. Uwielbiam seks bez gumek, sprawia mi niesamowitą przyjemność, a to, że później "coś" wycieka nie przeszkadza mi. Ostatnio z gumkami miałam seks jak rozstałam się z poprzednim facetem, przez chwile byłam sama i trafil mi sie ze 2-3 razy przypadkowy seks. Wtedy bym nie pozwolila bez gumki. Jednak jak jestem w zwiazku, to nie chce zeby on zakladal. Zawsze bez. Polecam!
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [02.10.09, 09:52]
    gość
    Ja przed slubem bylam z moim facetem 5 lat.. zaczelismy uprawiac seks po okolo pol roku zwiazku wiec de facto wspolzylismy 4,5 roku. Teraz jestesmy pol roku po slubie i nadal - tak jak i w okresie "chodzenia ze soba" - nie uzywamy zadnych srodkow zabezpieczajacych. Ufam swojemu partnerowi na tyle, ze wiem, ze nei wpadniemy i uprawiam seks z calkowitym komfortem - on tez... Wiecej, poniewaz nie mamy nic przeciwko dziecko (pracujemy, mamy swoje mieszkanie, ukalda nam sie dobrze) to jak mamy chec zeby skonczyl we mnie to to robi.. Bawimy sie doskonale i polecam kazdemu zdecydowanie bardziej niz bawienie sie prezerwatywami czy lykaniem tabletek badz naklejaniem plasterkow...
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość wkurzony [02.10.09, 03:09]
    Ja pierdziele.. jak czytam niektóre wypowiedzi to aż mi się rzygać chce!!!
    Po pierwsze: "Stały związek jest dopiero po roku znajomości..etc.." GOŚCIU, co ty gadasz za głupoty?!? może być ...nawet po miesiącu, jeśli ludzie nawzajem się szanują i myślą o wspólnej przyszłości...
    Po drugie: "uu..łuuu..łuuuu...Idiotko nie wiesz, że przed wytryskiem z członka wylatuje płyn w którym też są plemniki.. itp wpisy:" Każdy to wie, ale w tym początkowym płynie plemników... jest dużo... dużo mniej i są one znacznie słabsze, raczej wątpię czy którakolwiek z kobiet zaszła kiedyś w ciąże przez tenże płyn; a jestem ginekologiem, i wiem coś o tym..
    Po trzecie: już tak tylko ode mnie: kocham się ze swoim mężem bez zabezpieczenia, ale stosując tzw: stosunek przerywany już przeszło 8 lat; do tej pory nie mieliśmy wpadki, nie stresuję się, ponieważ jestem już osobą dojrzałą, ufam swojemu partnerowi, ale co ważniejsze jesteśmy przygotowani na ewentualną chwilę zapomnienia i dziecko, a idiotce która "radzi nie ufać partnerowi" życzę powodzenia, albo po prostu gratuluje, bo widać z jakimi/iloma partnerami miała do czynienia.
    Po czwarte: też ode mnie: jak ktoś mądrze zauważył oprócz dziecka, jest jeszcze dużo większe zło, tzn: każdy przygodny sex, albo sex z kolejnym życiowym partnerem, którego miłosnych podboi nie znamy,lub znamy i są one, że tak to określę niezbyt "czyste", wiąże się z ryzykiem zarażenia chorobą weneryczną, a w najgorszym wypadku wirusem HIV, trzeba o tym pamiętać, a osoby często zmieniające partnerów zachęcam do wykonywania co jakiś czas badań, które zmniejszają ryzyko dalszego rozprzestrzenienia wirusa!!!
    Ja, mimo tego, że miałam przed poznaniem męża 2 partnerów wykonałam takie badanie, ponieważ jak się później dowiedziałam, dziewczyna jednego z nich puszczała się z kim popadnie. Tak więc to też trzeba mieć na uwadze, że łańcuszek zarażeń może być gigantycznie długi!!! każdy powinien sobie raz na kilka lat wykonać taki test!!!
    Wracając do tematu: Po piąte: lubię robić w łóżku z męże co chcę, innym też to doradzam, ale przy wszystkim zachowajcie rozwagę i szacunek do partnera
    Po szóste: ostatnie, i też ode mnie: żyjemy w czasach gdzie każdy może się wypowiadać, tzw: wolność słowa; jednak LUDZIE ZMIŁUJCIE SIĘ; wolność słowa nie oznacza jeżdżenia po innych,
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [01.10.09, 18:27]
    Jeżeli uprawiacie seks bez zabezpieczenia i jesteście świadomi konsekwencji to ok, ale halo czy po pół rocznym związku jesteście na te konsekwencje przygotowani jako para?? czy uważasz że on/ona będzie dobrym rodzicem i partnerem na stałe jeżeli przydarzy wam się dziecko? sądzę że nie... A wypowiedzi osób na temat stosunku skończonego wewnątrz partnerki owszem świetna sprawa sama tak się kocham ze swoim facetem ale biorę tabletki, ciesze się seksem i czuje się bezpieczna:)
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [01.10.09, 17:30]
    moge z tobą choć no tutaj!
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [01.10.09, 17:07]
    a te panie, co kochaja sie bez zabezpieczenia wiedza, jakie to niesie konsekwencje, pomijajac nieplanowane dziecko.. Coz... nawet bycie z gosciem, od kilku lat nie daje pelnj gwarancji,ze nas czyms nie zarazi.. a duzo sie teraz słyszy o tym wszystkim.. coz.. tak zle.. inaczej jeszzce gorzej.. zycie bywa okrutne..
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [01.10.09, 16:22]
    gość
    Na początku kochałam się z zabezpieczeniem, tak przez trzy lata - bo nie chciałam dziecka. Później starałam się o dzidzie, więc kochałam się bez zabezpieczenia i... dzidzi wciąż nima... cóż za ironia losu:(

    ja mam tak samo :/
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [01.10.09, 14:59]
    My kochaliśmy się z moich chłopakiem od 7 mcy bez zabezpieczenia, uważaliśmy, ale mimo wszystko bylismy przygotowani na konsekwencje, no i będziemy mieli dzidzie;)
Dodaj odpowiedź
Odpowiada:
avatar gościa
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|

Pisząc odpowiedzi nie obrażaj innych. Więcej o netykiecie »

Wyszukiwanie
Zadaj pytanie
(potrzebujesz tylko 30 sekund!)
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane