gość
gość [25.08.17, 23:33]
Tagi: kultura | milosci | mnie | wkurza
odpowiedzi: 4

Wkurza mnie "kultura miłości"

Wkurza mnie to, że gdy ludzie dowiadują się, że nigdy nie miałam i nie szukam chłopa to mówią, że marnuję swoje życie :/ No jeszcze to "zrób coś ze sobą"
guzik z tym, że moje życie powoli wychodzi na prostą, że zaczynam szkołę która bardzo mi pomoże w życiu (a myślałam, że już nie podejmę się w moim życiu edukacji!), to, że powoli bo powoli ale chudnę, osiągam wyznaczone cele. Tak, wiem, że jeszcze mam dużo do nadrobienia, ale dam radę!
Tylko czemu brak faceta albo szukanie go jest uznawane za marnowanie sobie życia?!
Ja nie wykluczam, że ten chłopak będzie, ale mimo moich 22 lat wcale mi się nie śpieszy. Nie z niechęci. Po prostu wyznaję, że fakt bycie w związku pewnie jest fajne, ale i bez tego też może być fajne!
No i szukanie drugiej połówki wydaję mi się być trochę sztuczne... Miłość powinna być czymś naturalnym, narodzić się z miłości albo koleżeństwa.
A jakie jest wasze zdanie?


Najlepsza odpowiedź
  • Bacardi
    (2 - 1)
    67%
    Bacardi [25.08.17, 23:46]
    Nie wiem jakimi ludźmi Ty się otaczasz, ale ja nie mam takiego problemu. Moi znajomi są wyluzowani, kulturalni, ogarnięci, szanują mnie i moje wybory i nie mówią mi jak mam żyć, ani nie sugerują bym cokolwiek zmieniała. W tej chwili nie mam nikogo - w sensie chłopaka - ale to nie zmienia niczego w relacjach ze znajomymi. Nadal zapraszają mnie na spotkania, imprezy itd. z taką samą częstotliwością jak wtedy gdy kogoś miałam. Jeśli Twoi znajomi nie mają na tyle taktu, kultury i szacunku dla Ciebie to proponuję ich zmienić.

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • Ruthless
    (1 - 1)
    50%
    Ruthless [25.08.17, 23:38]
    Moje zdanie jest takie, że się powtarzasz ;)
    Kojarzę, że to pytanie już było
  • gość
    (1 - 2)
    33%
    As [25.08.17, 23:39]
    Idź do lekarza, bo Ci bzdur nawciskali
  • Bacardi
    (2 - 1)
    67%
    najlepsza Bacardi [25.08.17, 23:46]
    Nie wiem jakimi ludźmi Ty się otaczasz, ale ja nie mam takiego problemu. Moi znajomi są wyluzowani, kulturalni, ogarnięci, szanują mnie i moje wybory i nie mówią mi jak mam żyć, ani nie sugerują bym cokolwiek zmieniała. W tej chwili nie mam nikogo - w sensie chłopaka - ale to nie zmienia niczego w relacjach ze znajomymi. Nadal zapraszają mnie na spotkania, imprezy itd. z taką samą częstotliwością jak wtedy gdy kogoś miałam. Jeśli Twoi znajomi nie mają na tyle taktu, kultury i szacunku dla Ciebie to proponuję ich zmienić.
    Nie wiem jakimi ludźmi Ty się otaczasz, ale ja nie mam takiego problemu. Moi znajomi są wyluzowani, kulturalni, ogarnięci, szanują mnie i moje wybory i nie mówią mi jak mam żyć, ani nie sugerują bym cokolwiek zmieniała. W tej chwili nie mam nikogo - w sensie chłopaka - ale to nie zmienia niczego w relacjach ze znajomymi. Nadal zapraszają mnie na spotkania, imprezy itd. z taką samą częstotliwością jak wtedy gdy kogoś miałam. Jeśli Twoi znajomi nie mają na tyle taktu, kultury i szacunku dla Ciebie to proponuję ich zmienić.
  • gość
    (0 - 2)
    0%
    gość [26.08.17, 07:54]
    Pisz co chcesz, ja i tak wiem że sama siebie okłamujesz - seksu Ci się chce.
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane