Zapomniałem hasła » Zarejestruj się »
gość
Nadinka [21.08.17, 21:21]
odpowiedzi: 51
Zgłoś

Moja siostrzenica to rozwydrzona gówniara

4-letnia córka mojej siostry jest okropna. Zadaje się z osobami, które nie są zbyt dobrym towarzystwem - trzyma się między innymi z laską, która pali i miała więcej chłopaków w ciągu jednego roku niż ja w całym swoim życiu. Ostatnio zaczęła ubierać się jak panna lekkich obyczajów, bluzka z odkrytym pępkiem i szorty albo jakaś spódniczka, próbowała również alkohol. Nie odbiera telefonów siostry, a gdy już to zrobi to nic nie mówi po czym rozłącza rozmowę. Jak twierdzi siostra ją ogranicza, bo ona mówi, że wróci o 21 i nie rozumie po co dzwoni wcześniej, denerwuje ją to. Zdarzyło jej się również przegiąć i wrócić później niż zapowiadała nie informując. Jak wpłynąć na takiego dzieciaka? Ostatnio z nią rozmawiałam i ona nie widzi tego, że robi źle - aż miałam ochotę jej wymalować. Wiem, że ograniczając siostra sprawi, że ona będzie się buntować i częściej robić to co robi. Jak więc działać? Co ja mogę zrobić?


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (3 - 0)
    100%
    gość [21.08.17, 21:34]
    Nadinka
    14-letnia - przejęzyczenie
    Są dwa sposoby. Oba skrajne:
    Pierwszy:
    -Totalnie zablokować dostęp do uzywek oraz zlego towarzystwa (mozna spotkac sie z duzym oporem gówniary)
    Drugi:
    -Zamiast ją stopować, to przy piciu wmuszaj w nią kolejne alkohole aż zwymiotuje (terapia szokowa). Rano zaś kac morderca powinien ją złapać w swoje sidła tak mocno, że zbrzydnie jej alkohol
    Trzeci ewentualny:
    - Sabotuj jej działania i obróć ją przeciw znajomym, np. Ma przynieść wódkę dla znajomych? Po cichu wylej i wlej wodę oraz inne sabotaże
    Czwarty (ewentualny x2):
    -Terapia szokowa radykalna = interwencja
    zostalaby wzieta na kilka dni do żeńskiego więzienia , a na dobrą drogę nakierowałyby ją inne więźniarki (Przynajmniej w Ameryce to działa)

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Nadinka [21.08.17, 22:44]
    gość
    A wy na pewno z dziewczyną rozmawiacie? Czy tylko moralizujecie ją i mieszacie z błotem? Dorośli mają taki problem z nastolatkami, że traktują ich jak dzieci i wymagają od tych dzieciaków aby zachowywali się jak dorośli. Przede wszystkim rodzice dziewczynki powinni z nią szczerze porozmawiać. Powiedzieć dlaczego jej zachowanie ich martwi,ale również jej wysłuchać i ustalić jakieś sensowne granice oraz system kar i nagród za ich przekroczenie.


    Byłam dzisiaj u nich i poruszyłam ten temat tych strojów oraz jej zachowania to spojrzała na mnie i burkła, że nie zamkniemy jej w klatce i ona chce mieć koleżanki, więc dodałam, że to z troski, bo nie chce by zrobiła sobie problemy i gdzieś wylądowała to stwierdziła, że przesadzam i się starzeję, bo tak się teraz zachowują osoby w jej wieku
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Polityka [21.08.17, 22:46]
    gość
    A wy na pewno z dziewczyną rozmawiacie? Czy tylko moralizujecie ją i mieszacie z błotem? Dorośli mają taki problem z nastolatkami, że traktują ich jak dzieci i wymagają od tych dzieciaków aby zachowywali się jak dorośli. Przede wszystkim rodzice dziewczynki powinni z nią szczerze porozmawiać. Powiedzieć dlaczego jej zachowanie ich martwi,ale również jej wysłuchać i ustalić jakieś sensowne granice oraz system kar i nagród za ich przekroczenie.

    Showaj się w kurniku i czekaj aż przyjdzie drapieżnik kure dorwać, to zamiast go zastrzelic, to porozmawiaj z Jim szczerze czemu to robi. Albo idź do lasu, znajdź dzika i zapytaj czemu nie chce sie dać zjeść... rada bezsensowna, bo młodzież nie znosi "szczerych rozmow" i najczęściej tylko przytakuje byle mieć spokój... nic nie zrobisz, nie namówisz Lisa by zrezygnował z kur, a dziecka by zmieniło swoje nastawienie , on sama musi chcieć się zmienić i zauważyć konsekwencje
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Informatyk [21.08.17, 22:48]
    Nadinka
    gość
    A wy na pewno z dziewczyną rozmawiacie? Czy tylko moralizujecie ją i mieszacie z błotem? Dorośli mają taki problem z nastolatkami, że traktują ich jak dzieci i wymagają od tych dzieciaków aby zachowywali się jak dorośli. Przede wszystkim rodzice dziewczynki powinni z nią szczerze porozmawiać. Powiedzieć dlaczego jej zachowanie ich martwi,ale również jej wysłuchać i ustalić jakieś sensowne granice oraz system kar i nagród za ich przekroczenie.
    Byłam dzisiaj u nich i poruszyłam ten temat tych strojów oraz jej zachowania to spojrzała na mnie i burkła, że nie zamkniemy jej w klatce i ona chce mieć koleżanki, więc dodałam, że to z troski, bo nie chce by zrobiła sobie problemy i gdzieś wylądowała to stwierdziła, że przesadzam i się starzeję, bo tak się teraz zachowują osoby w jej wieku
    Wiem że nie moja sprawa, ale może pomogło by to w doradzaniu tobie... w jakim jesteś wieku? Chodzi o to jakie podejście musisz obrać, a od wieku wiele zalezy
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Nadinka [21.08.17, 22:49]
    Polityka
    gość
    A wy na pewno z dziewczyną rozmawiacie? Czy tylko moralizujecie ją i mieszacie z błotem? Dorośli mają taki problem z nastolatkami, że traktują ich jak dzieci i wymagają od tych dzieciaków aby zachowywali się jak dorośli. Przede wszystkim rodzice dziewczynki powinni z nią szczerze porozmawiać. Powiedzieć dlaczego jej zachowanie ich martwi,ale również jej wysłuchać i ustalić jakieś sensowne granice oraz system kar i nagród za ich przekroczenie.
    Showaj się w kurniku i czekaj aż przyjdzie drapieżnik kure dorwać, to zamiast go zastrzelic, to porozmawiaj z Jim szczerze czemu to robi. Albo idź do lasu, znajdź dzika i zapytaj czemu nie chce sie dać zjeść... rada bezsensowna, bo młodzież nie znosi "szczerych rozmow" i najczęściej tylko przytakuje byle mieć spokój... nic nie zrobisz, nie namówisz Lisa by zrezygnował z kur, a dziecka by zmieniło swoje nastawienie , on sama musi chcieć się zmienić i zauważyć konsekwencje


    Albo najgorsze - doigra się po prostu i wtedy dopiero będzie
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Nadinka [21.08.17, 22:50]
    Informatyk
    Nadinka
    gość
    A wy na pewno z dziewczyną rozmawiacie? Czy tylko moralizujecie ją i mieszacie z błotem? Dorośli mają taki problem z nastolatkami, że traktują ich jak dzieci i wymagają od tych dzieciaków aby zachowywali się jak dorośli. Przede wszystkim rodzice dziewczynki powinni z nią szczerze porozmawiać. Powiedzieć dlaczego jej zachowanie ich martwi,ale również jej wysłuchać i ustalić jakieś sensowne granice oraz system kar i nagród za ich przekroczenie.
    Byłam dzisiaj u nich i poruszyłam ten temat tych strojów oraz jej zachowania to spojrzała na mnie i burkła, że nie zamkniemy jej w klatce i ona chce mieć koleżanki, więc dodałam, że to z troski, bo nie chce by zrobiła sobie problemy i gdzieś wylądowała to stwierdziła, że przesadzam i się starzeję, bo tak się teraz zachowują osoby w jej wieku
    Wiem że nie moja sprawa, ale może pomogło by to w doradzaniu tobie... w jakim jesteś wieku? Chodzi o to jakie podejście musisz obrać, a od wieku wiele zalezy


    24 lata w tym roku
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Informatyk [21.08.17, 22:58]
    W skrócie, nie możesz zmienić jej nastawienia, ale możesz sprawić by chciała go zmienić. Dla przykładu... ja od przedszkola , do końca podstawówki byłem strasznym rozrabiaką, nieukiem, bilem kogo się dalo itp. Obecnie jestem swoim przeciwieństwiem, ponieważ zmieniłem szkole. Wtedy nie wiedziałem czemu, ale poczułem, że nie mogę tak dalej postępować, więc się uspokoilem i przekonałem, że trzeba obrać inna drogę. Zmiana otoczenia może zmienić wiele w człowieku, bo z tego co piszesz, rozumiem że twoja siostrzenica po prostu stara się dopasować do grupy. Ciężko jest się wyróżniać, dlatego chcemy by nas akceptowano. Gdyby była w spokojniejszej grupie to by na nią wplyneli... ale to nie reguła, bo ja obecnie jestem w towarzystwie ludzi, którzy piją dużo, robią grille na które jestem zapraszany , a moja wstrzemiezliwosc jest akceptowana, co więcej mają szacunek do mojej decyzji. Nie twierdzę, że jestem abstynentem, bo człowiekowi nie szkodzi się raz na jakiś czas napic
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Nadinka [21.08.17, 23:01]
    Znaczy Anastazja jest podatna na wpływ innych, a zwłaszcza tych takich co piją, imprezują gdyż to dla niej fajne. Ogółem jej koleżanka jest rok starsza, ale powtarza klasę i dzięki Bogu nie trafiła z nią do klasy, ale baliśmy się tego i wtedy byłoby całkowicie tragicznie
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [21.08.17, 23:06]
    Droga Nadinko mam 27 i siostrę w wieku lat 17, czyli jak byłam w Twoim wieku moja siostra miała 14 lat. Młodzi ludzie często wpadają na durne pomysły i na prawdę te dzieciaki potrzebują tylko zrozumienia i aby trochę nimi pokierować. Kluczowi są tutaj rodzice aby mieli dla niej czas, żeby widziała że ma wsparcie w domu, jest wartościową osobą i żeby nie musiała szukać na siłę akceptacji wśród znajomych. I w ogóle to mała ma rację ciociu klociu. Starzejesz się ;P
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Informatyk [21.08.17, 23:08]
    Nadinka
    Znaczy Anastazja jest podatna na wpływ innych, a zwłaszcza tych takich co piją, imprezują gdyż to dla niej fajne. Ogółem jej koleżanka jest rok starsza, ale powtarza klasę i dzięki Bogu nie trafiła z nią do klasy, ale baliśmy się tego i wtedy byłoby całkowicie tragicznie
    moja droga , KAŻDY jest podatny na wpływy, bardziej lub mniej. Zależy też od autorytetów i systemu wartości. Dla przykładu, obecnie Anastazja (bo tak ma na imię twoja siostrzenica rozumiem), obecnie jest bardziej podatna na wpływ rówieśników niż na rodziny. Jednym z kolejnych sposobów które próbuje wymyślić jest gra na sumieniu. Typek co pisał że krzykiem nic nie zdzialacie ma rację. Dziecko będzie miało źle wspomnienie, dlatego nie ma poczucia winy. Zaś jeśli będziecie mili, tzn. Zrobicie coś wyjątkowego co ja poruszy, to będzie jej przykro, bo u człowieka działa mechanizm, że źle się czuję gdy jest komuś coś dłużny. Ten mechanizm wykorzystują manipulatorzy często na swoich ofiarach. Jeśli zaś nie będzie czuć się winna, to obawiam się ze może miec zaburzenia w odczuwaniu uczuf
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Nadinka [21.08.17, 23:11]
    gość
    Droga Nadinko mam 27 i siostrę w wieku lat 17, czyli jak byłam w Twoim wieku moja siostra miała 14 lat. Młodzi ludzie często wpadają na durne pomysły i na prawdę te dzieciaki potrzebują tylko zrozumienia i aby trochę nimi pokierować. Kluczowi są tutaj rodzice aby mieli dla niej czas, żeby widziała że ma wsparcie w domu, jest wartościową osobą i żeby nie musiała szukać na siłę akceptacji wśród znajomych. I w ogóle to mała ma rację ciociu klociu. Starzejesz się ;P


    haha, możliwe, ale to z troski :P mój chłopak twierdzi, że zbytnio jej matkuję i mam odpuścić, bo to nie moje dziecko
Dodaj odpowiedź
Odpowiada:
avatar gościa
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|

Pisząc odpowiedzi nie obrażaj innych. Więcej o netykiecie »

Wyszukiwanie
Zadaj pytanie
(potrzebujesz tylko 30 sekund!)
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane