gość
BMWdriver [02.04.17, 01:33]
Tagi: czasem | miewam | mysli
odpowiedzi: 9

Czasem miewam myśli

że poznaję dziewczynę
po długim okresie samotności poznaję kogoś kto w 100% mi odpowiada.
no nie będę pisał, wymieniał, po krótce poznaję osobę idealną dla siebie, stworzoną dla mnie. taka miłość idealna, bez jakichkolwiek konfliktów, coś pięknego. i rozdziela nas śmierć. ona ginie potrącona i to nawet nie na pasach tylko uderzona w plecy przez auto które wleciało na chodnik, taka typowa zlośliwość losu, wiecie, że to nie ona zagapiła się i weszła na pasy lub nie zdąrzyła odskoczyć widząc samochód, tylko szła sobie spokojnie i nawet nie wiedziała że została potrącona.
a byliśmy razem miesiąc, było idealnie itd. cały czas o niej myślałem, w nocy nie mogłem spać, przyjeżdżałem do niej po nocach i zabierałem na wycieczki itd itp. no nie będę pisął
trwało to miesiąc, było idealnie, była to dziewczyna dla mnie stworzona i nagle rozdzieliła nas śmierć.
śmierć to najgorsze co może nas spotkać, jeszcze taka nagła, nie mogłem nawrt być przy niej pożegnać się a czasem myślę że może to i lepiej..



Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
  • Bajkopisarz
    (0 - 0)
    0%
    Bajkopisarz [02.04.17, 01:43]
    dziwne masz mysli:/
  • ry5zarda
    (0 - 0)
    0%
    ry5zarda [02.04.17, 01:45]
    Mam nadzieję, że to nie BMW ją potrąca.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    BMWdriver [02.04.17, 01:49]
    Bajkopisarz
    dziwne masz mysli:/
    lubię się zadręczać takimi myślami, wyobrażać sobie że cierpię.
    potrafiłem godzinami fantazjować o wspólnie spędzanych chwilach, śmierci, pogrzebie, po tym długim okresie samotności , postanowieniu że z żadną już nie będę bo ona była niezastąpiona i płakałem, płakałem za sprawą samych tych fantazji ale tak konkretnie. nienawiść do świata, złośliwość losu czy tzw wola boża. nie istnieje coś takiego jak sprawiedliwość, to tylko wymyślone przez tfu człowieka pojęcie na określenie czzegoś co nie istnieje,
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    BMWdriver [02.04.17, 01:50]
    ry5zarda
    Mam nadzieję, że to nie BMW ją potrąca.
    do marki nie przywiązywałem szczególnegj uwagi
  • Guts
    (0 - 0)
    0%
    Guts [02.04.17, 01:50]
    A ja czasem miewam te...
  • Bajkopisarz
    (0 - 0)
    0%
    Bajkopisarz [02.04.17, 01:51]
    BMWdriver
    Bajkopisarz
    dziwne masz mysli:/
    lubię się zadręczać takimi myślami, wyobrażać sobie że cierpię. potrafiłem godzinami fantazjować o wspólnie spędzanych chwilach, śmierci, pogrzebie, po tym długim okresie samotności , postanowieniu że z żadną już nie będę bo ona była niezastąpiona i płakałem, płakałem za sprawą samych tych fantazji ale tak konkretnie. nienawiść do świata, złośliwość losu czy tzw wola boża. nie istnieje coś takiego jak sprawiedliwość, to tylko wymyślone przez tfu człowieka pojęcie na określenie czzegoś co nie istnieje,

    ale przeciez tak sie nie da zyc, dlaczego nie chcesz tego zmienic?
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    BMWdriver [02.04.17, 01:54]
    fantazje włącznie z tym że świat mi się zawalił, życie utraciło sens bo to była ta jedyna, nie ma drugiej takiej a gdyby była kłóciło by się to z tą poprzednią co zginęła, przestał bym wierzyć że tamta była dla mnie, bo skoro tak to jeśli śmierć na s rozłączyła a znalałem sobie następną to jaką mam mieć pewność że to nie ta jest mi przeznaczona a z tamtą to było zaurocznie? lub na odwrót? nie wiem czy bym się zabił utraciwszy swoją miłość. wiem tylko że zmienił bym diametralnie podejście do ludzi, zmienił bym się nie do poznania, jako człowiek któremu już na niczym nie zależy i nie ma po co żyć. żył bym jak by każdy dzień był ostatnim przy czym nie mam tu na myśli aspektu pozytywnego takiego zycia, wręcz przeciwniue żył bym jak gdyby każdy miał zginąć w przeciągu kilku godzin więc nie zależy mi na traktownaiu go dobrze.
    nawet teraz piszac to ronię łzy
  • Guts
    (0 - 0)
    0%
    Guts [02.04.17, 02:00]
    BMWdriver
    fantazje włącznie z tym że świat mi się zawalił, życie utraciło sens bo to była ta jedyna, nie ma drugiej takiej a gdyby była kłóciło by się to z tą poprzednią co zginęła, przestał bym wierzyć że tamta była dla mnie, bo skoro tak to jeśli śmierć na s rozłączyła a znalałem sobie następną to jaką mam mieć pewność że to nie ta jest mi przeznaczona a z tamtą to było zaurocznie? lub na odwrót? nie wiem czy bym się zabił utraciwszy swoją miłość. wiem tylko że zmienił bym diametralnie podejście do ludzi, zmienił bym się nie do poznania, jako człowiek któremu już na niczym nie zależy i nie ma po co żyć. żył bym jak by każdy dzień był ostatnim przy czym nie mam tu na myśli aspektu pozytywnego takiego zycia, wręcz przeciwniue żył bym jak gdyby każdy miał zginąć w przeciągu kilku godzin więc nie zależy mi na traktownaiu go dobrze. nawet teraz piszac to ronię łzy
    Ta kobieta, ktora teraz sie ze mna spotyka, to dar od Boga. Uratowala moje zlodowaciale serce na moment przed tym, jak mialo skostniec na dobre. Przy niej zaczelo bic samo...
    Moja pewnosc siebie, ten animusz, ktory zazwyczaj mi towarzyszy oraz elokwencja...
    To wszystko zdawalo sie przy niej takie blache, rozbrajala mnie
    znalazlem przy niej spokoj, opuscil mnie pech, jakby zdjela ze mnie klatwe.
    Jest takie powiedzenie, ze kobieta, ktora nie oczekuje niczego, zasluguje na wszystko!
    To dla niej chce byc spartiata i wielbic, jak swoja krolowa. To ona czeka na mnie, jak wracam z pracy i niecierpliwi sie, gdy sie spozniam...
    To jej rozesmiane oczy sprawily, ze ujrzalem droge, a wtedy wszystko stalo sie jasne.
    The End
    xD
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Pan Rzecznik [02.04.17, 02:07]
    tl;dr XD
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane