gość
gość [08.06.16, 08:33]
Tagi: ZE | jak | lat | ma | mamie | nie | si | wytlumaczyc
odpowiedzi: 12

Jak wytłumaczyć mamie że nie ma si 5 lat?

Może pytanie samo w sobie jest dość trywialne, ale zarysuje sytuacje. Mam 19 lat w tym roku pisałam maturę i od miesiąca mam "wakacje", bo stwierdziłam że skoro mam wolne to znajdę jakąś prace i dorobię sobie przed studiami. Co moim zdaniem jest dość racjonalne. Problem pojawia sie tu że tym samym jestem mniej w domu i mniej sprzątam i inne takie. Moja matula jest perfekcjonistką i sama jedzie 24/7 i ciągle jest w pracy. Do tej pory to ja zajmowałam sie domem i teraz też to robie ale nie jestem w stanie sprzątać codziennie w takiej ilości jak by chciała tego mama. Od niedawna mam też chłopaka i wedle mojej mamy jak jeden dzień w tygodniu spedzimy ze soba cały to jest dużo, za dużo. Wiec obecnie póki dom nie będzie idealnie czysty mam zakaz proszenia jej o jakiekolwiek wyjścia. I najlepiej żebym sprzedała swój bilet na przejażdżkę czołgiem (jestem cholerną fanką historii a bilecik dostałam na urodziny od kuzyna) bo nigdzie nie pojade. I w ogóle ona nie rozumie po co mi ta praca, czy chce skończyć jak jakaś kelnerko sprzątaczka. Oczywiście papiery na studia już mam złożone. Ale zupełnie nie wiem jak sie z nią dogadać. Wiem że do tej pory siedziałam zwykle w domu ale fajnie byłoby się gdzieś wyrwać nawet na jeden dzień samemu, bądź z chłopakiem. Jak to jej wytłumaczyć że nie mam 5 lat i nie umrę po drodze gdzieś, a praca wakacyjna nie jest moją stałą pracą.


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    gość [08.06.16, 09:18]
    gość
    Chciałam, nawt żeby do akademika. To zaczeła płakać i robić awantury, że coś mi sie stanie i ona to wie i że na pewno ktoś mnie zgwałci zabije i zostane prosttytutką
    i w ten właśnie sposób matki niejako krzywdzą swoje dzieci, bo nie pozwalają im " rozwinąć skrzydeł", a wszelkie poczynania dzieci widzą w czarnych barwach, a później siedzą takie niedorozwoje przy rodzicach i nigdzie się im dupska nie chce ruszyć bo już po 30-stce......

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 08:39]
    powiedz jej wprost, że jesteś już dorosła i możesz o sobie decydować ... że chcesz powoli się usamodzielniać i budować swoją przyszłość.... "a nie sprzątać w domu"
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 08:41]
    tyle że ona uważa że moge rozwijać sie w domu i uczyć. co padło nawe wczoraj. że powinnam sie uczyć a nie pracować
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 08:44]
    powiedz jej, że można połączyć naukę z pracą .. swoją drogą rozumie też Twoją mamę ... być może jesteś jedynaczką ... tym bardziej ona będzie się martwić o ciebie i będzie cię chciała "zatrzymać przy sobie"
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 08:47]
    jestem jedynaczką. No ale przepraszam bardzo, ja też chce mieć swoje życie. I im bardziej mne ogranicza tym szybciej chce sie wyprowadzić, ale wiem że jakbym to zrobiła to by sie załamała. To ze jestem dorosła to jej mówiłam ale to nic nie daje.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 08:50]
    Ale to nie jest zdrowe. Wcześniej ograniczał mnie fakt, że nie mialam stałych dochodów- nigdy nie lubiłam prosić ją o pieniądze, bo później mi wypomina co mi to nie kupiła, tak jakby chciała zapewnić sobie mnie drogimi prezentami. A ja po prostu chce mieć swoje życie. To że jestem dorosła mówiłam jej nie raz.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 08:55]
    więc , żeby ci nikt nic więcej nie wypominał .... nie oglądaj się na mamę tylko pracuj na swoją przyszłość bo przecież ty też za niedługo pewn ie założysz rodzinę ... buduj więc podstawy swojej przyszłości. Swoją drogą znam bardzo podobną sytucję do twojej . . . .więć . . .
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 08:58]
    widzę, że jesteś rozważną osobą i " chwalebne" jest to, że myślisz bardzo poważnie o przyszłości, nie tak jak większość współczesnej młodzieży, która buja w obłokach a mając już 30 lat siedzi jeszcze przy mamusi bez żadnych perspektyw.... powodzenia
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 09:05]
    ta rozważną ale nie posiadającą pewności siebie i bojącą sie podjąc jakiejkolwiek decyzji wbrew mamie...
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Pluszowy [08.06.16, 09:06]
    Skoro jesteś już dorosła to się wyprowadź i sama na siebie zarabiaj. Rozmowa z rodzicami zazwyczaj kończy się tak samo "mój dom - moje zasady" tego się nie przeskoczy
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [08.06.16, 09:11]
    Chciałam, nawt żeby do akademika. To zaczeła płakać i robić awantury, że coś mi sie stanie i ona to wie i że na pewno ktoś mnie zgwałci zabije i zostane prosttytutką
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane