gość
aniaxaniax [09.04.16, 18:18]
Tagi: czas | czy | dobry | na | rozstanie | to
odpowiedzi: 8

Czy to dobry czas na rozstanie?

Nie opiszę tu całej historii ale po część postaram się ją przybliżyć. Jesteśmy razem 3,5 roku, od 1.5 roku jest coraz gorzej. teraz doszło do tego ze mało co się kontaktujemy, widzimy się raz na tydzień i ciagle sie kłócimy o drobnostki. nie czuje zeby mnie kochał, mimo ze ciagle to powtarza, jest strasznie zazdrosny, zabrania mi ubierać niektórych rzeczy (np. sukienki, obcisłe rzeczy itd) nie mogę miec znajomych w płci przeciwnej i nie moge chodzić na dyskoteki i tego typu imprezy. na urodzinach znajomych kiedy napiję się drinka odrazu krzywo na mnie patrzy i pilnuje kiedy chce z kimś zatanczyć. a poza tym zdarza mu sie być miłym, uczuciowym i kochanym. umie mi poprawić humor i rozbawić ale ostatnio czesciej go psuje niż naprawia. teraz zastanawiam sie poważnie nad rozstaniem.. próbowalismy sie rozstac wiele razy ale zawsze konczylo sie na "ostatniej szansie". co robić? zakonczyc to definitywnie? (a na koniec dodam jeszcze ze nie lubi mojej rodziny i nie przepada za nią)


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (2 - 0)
    100%
    aniaxaniax [09.04.16, 18:31]
    gość
    moja koleżanka też tak miała,tylko że ona po ślubie była,mąż zabraniał jej nawet do sklepu po zakupy wyjść,raz jakiś facet w sklepie powiedział Ale pani ładna, to mąż jej dał mu w dziob przy ludziach. taki zazdrosny był i sprawdzal jej telefon caly czas,aż sobie nowy inny kupila i go ukrywala. i go zostawila nie wytrzymala,jest 1,5 roku prawie po rozwodzie,ma 2 dzieci



    Mój też sprawdza mi telefon i już nie raz usłyszałam kiedy szliśmy np. na urodziny przyjaciółki, że jak jakiś koleś bedzie na mnie patrzył lub gdy zatańcze z kimś kto według niego jest "babskim podrywaczem" to da mu w zęby... ale ciągle żyje w przekonaniu że się zmieni.. a co jesli tylko trace czas?

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (2 - 0)
    100%
    gość [09.04.16, 18:26]
    moja koleżanka też tak miała,tylko że ona po ślubie była,mąż zabraniał jej nawet do sklepu po zakupy wyjść,raz jakiś facet w sklepie powiedział Ale pani ładna, to mąż jej dał mu w dziob przy ludziach. taki zazdrosny był i sprawdzal jej telefon caly czas,aż sobie nowy inny kupila i go ukrywala. i go zostawila nie wytrzymala,jest 1,5 roku prawie po rozwodzie,ma 2 dzieci
  • gość
    (2 - 0)
    100%
    najlepsza aniaxaniax [09.04.16, 18:31]
    gość
    moja koleżanka też tak miała,tylko że ona po ślubie była,mąż zabraniał jej nawet do sklepu po zakupy wyjść,raz jakiś facet w sklepie powiedział Ale pani ładna, to mąż jej dał mu w dziob przy ludziach. taki zazdrosny był i sprawdzal jej telefon caly czas,aż sobie nowy inny kupila i go ukrywala. i go zostawila nie wytrzymala,jest 1,5 roku prawie po rozwodzie,ma 2 dzieci



    Mój też sprawdza mi telefon i już nie raz usłyszałam kiedy szliśmy np. na urodziny przyjaciółki, że jak jakiś koleś bedzie na mnie patrzył lub gdy zatańcze z kimś kto według niego jest "babskim podrywaczem" to da mu w zęby... ale ciągle żyje w przekonaniu że się zmieni.. a co jesli tylko trace czas?
    [autor="gość"] moja koleżanka też tak miała,tylko że ona po ślubie była,mąż zabraniał jej nawet do sklepu po zakupy wyjść,raz jakiś facet w sklepie powiedział Ale pani ładna, to mąż jej dał mu w dziob przy ludziach. taki zazdrosny był i sprawdzal jej telefon caly czas,aż sobie nowy inny kupila i go ukrywala. i go zostawila nie wytrzymala,jest 1,5 roku prawie po rozwodzie,ma 2 dzieci [/autor]


    Mój też sprawdza mi telefon i już nie raz usłyszałam kiedy szliśmy np. na urodziny przyjaciółki, że jak jakiś koleś bedzie na mnie patrzył lub gdy zatańcze z kimś kto według niego jest "babskim podrywaczem" to da mu w zęby... ale ciągle żyje w przekonaniu że się zmieni.. a co jesli tylko trace czas?
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    gość [09.04.16, 18:35]
    zostaw... go... chcesz życ w takim stresie.... skoro tak robi to może cie z tej zlosci nawet uderzyć ....
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    gość [09.04.16, 18:37]
    Coś ty,nie zmieni się,nie wierz w to, jak taki jest to będzie taki,nie zmieni się już
  • gość
    (1 - 1)
    50%
    aniaxaniax [09.04.16, 18:40]
    gość
    zostaw... go... chcesz życ w takim stresie.... skoro tak robi to może cie z tej zlosci nawet uderzyć ....



    Myślę, że raczej nie jest do tego zdolny.. jest mi cięzko podjąć tak ciężką decyzję. jestem do niego przywiązana, wiem ile ciekawych i miłych chwil spedzilismy razem ale juz od dawna nie jestem szczesliwa. to nie na tym chyba polega związek.. ale nie mam porównania, ponieważ to mój pierwszy facet. dziewczyny które znam były w pierwszych związkach 3/4 góra 5 miesięcy i rezygnowały. my wytrzymalismy 3.5 roku... nie wiem co robić, chyba sobie sama go usprawiedliwiam w swojej głowie...
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    gość [09.04.16, 18:50]
    aniaxaniax
    gość
    zostaw... go... chcesz życ w takim stresie.... skoro tak robi to może cie z tej zlosci nawet uderzyć ....
    Myślę, że raczej nie jest do tego zdolny.. jest mi cięzko podjąć tak ciężką decyzję. jestem do niego przywiązana, wiem ile ciekawych i miłych chwil spedzilismy razem ale juz od dawna nie jestem szczesliwa. to nie na tym chyba polega związek.. ale nie mam porównania, ponieważ to mój pierwszy facet. dziewczyny które znam były w pierwszych związkach 3/4 góra 5 miesięcy i rezygnowały. my wytrzymalismy 3.5 roku... nie wiem co robić, chyba sobie sama go usprawiedliwiam w swojej głowie...
    to mu powiedz że jak sie nie zmieni to zostawisz,zobaczysz reakcje
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    xaniaxania [09.04.16, 18:54]
    [autor="gość"]

    mówiłam wiele razy, ale on juz w to nie wierzy bo zawsze była ta "ostatnia sznasa". nic to nie da....
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [09.04.16, 21:33]
    gość
    aniaxaniax
    gość
    zostaw... go... chcesz życ w takim stresie.... skoro tak robi to może cie z tej zlosci nawet uderzyć ....
    Myślę, że raczej nie jest do tego zdolny.. jest mi cięzko podjąć tak ciężką decyzję. jestem do niego przywiązana, wiem ile ciekawych i miłych chwil spedzilismy razem ale juz od dawna nie jestem szczesliwa. to nie na tym chyba polega związek.. ale nie mam porównania, ponieważ to mój pierwszy facet. dziewczyny które znam były w pierwszych związkach 3/4 góra 5 miesięcy i rezygnowały. my wytrzymalismy 3.5 roku... nie wiem co robić, chyba sobie sama go usprawiedliwiam w swojej głowie...
    to mu powiedz że jak sie nie zmieni to zostawisz,zobaczysz reakcje





    skoro ciagle bylo "ostatnia szansa" to co to da.. nic
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane