Uzależnienie - kokaina

Witam , mam faceta którego bardzo kocham , zależy mi na nim . Dla niego rozwiodłam się z mężem po znajomości ok. 7 miesięcy zaczeło się psuć między nami ponieważ zaczął często spożywać kokaine ( co sobota )pratycznie. Jak mu mogę pomóc ? Co mogę zrobić aby nasz związek przetrwał jestem bezradna. Niszczy mnie to co widzę .. :(

Pokaż odpowiedzi użytkownika (5) »


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (3 - 0)
    100%
    LuffySecondGear [15.12.15, 11:38]
    dobryaniol
    problem w tym że on nie chce nigdzie wychodzić .. nie pracuje ( ja nas utrzymuje ) bo on twieerdzi że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje.. ale to jest jakiś pomysł.. martwie się tylko że swoim zachowaniem zniszczy moje uczucie do niego i się stoczy :( dziękuje ..dzisiaj pojdę z nim na basen albo siłownie..
    Dobrze podkreśliłaś ( nie pracuje ) to dużo wyjaśnia bo jak wiadomo z braku laku to ludziom różne pierdoły przychodzą do głowy . A wybór pracy jest ogromny więc do czegos nadawać się musi zapewne . Porozmawiaj z nim otwarcie o tym :)

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • KRAAAgay
    (1 - 2)
    33%
    KRAAAgay [15.12.15, 11:24]
    Pewnie dlatego że nie poczuł miłości której może dać facet, facetowi :/ Ehh muszę się nim zająć. Mam nadzieje że nie uzależnimy się od siebie, jak on od narkotyku.
  • gość
    (1 - 1)
    50%
    LuffySecondGear [15.12.15, 11:29]
    Wszystko jest dla ludzi ale z umiarem . Sam osobiście raz na ruski rok ( przyznaję się bez bicia ) lubię przy jakiejś okazji spróbować naprawdę dobrego koksu jeżeli ktoś da mi na spróbowanie . Ale bez przesady by stało się to już cotygodniowym rytuałem . Wtedy staje się to niepokojące ...
  • dobryaniol
    (1 - 1)
    50%
    dobryaniol [15.12.15, 11:31]
    no więc właśnie ... jak mogę mu pomóc ? on o terapii nie chce słyszeć a gdy widzę co się znim dzieje serce mnie boli ciągłe paranoje że ktoś pod drzwiami stoi... i wieczna depresja.. :(
  • gość
    (1 - 1)
    50%
    LuffySecondGear [15.12.15, 11:34]
    dobryaniol
    no więc właśnie ... jak mogę mu pomóc ? on o terapii nie chce słyszeć a gdy widzę co się znim dzieje serce mnie boli ciągłe paranoje że ktoś pod drzwiami stoi... i wieczna depresja.. :(
    Towarzystwo ma także duży wpływ na niego z pewnością ... spędzaj z nim więcej czasu , znajduj jakieś zajęcia , rób wszystko tak aby oderwać go na dłużej od tego wtedy może da to dobry efekt :)
  • dobryaniol
    (1 - 1)
    50%
    dobryaniol [15.12.15, 11:36]
    problem w tym że on nie chce nigdzie wychodzić .. nie pracuje ( ja nas utrzymuje ) bo on twieerdzi że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje.. ale to jest jakiś pomysł.. martwie się tylko że swoim zachowaniem zniszczy moje uczucie do niego i się stoczy :( dziękuje ..dzisiaj pojdę z nim na basen albo siłownie..
  • gość
    (3 - 0)
    100%
    najlepsza LuffySecondGear [15.12.15, 11:38]
    dobryaniol
    problem w tym że on nie chce nigdzie wychodzić .. nie pracuje ( ja nas utrzymuje ) bo on twieerdzi że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje.. ale to jest jakiś pomysł.. martwie się tylko że swoim zachowaniem zniszczy moje uczucie do niego i się stoczy :( dziękuje ..dzisiaj pojdę z nim na basen albo siłownie..
    Dobrze podkreśliłaś ( nie pracuje ) to dużo wyjaśnia bo jak wiadomo z braku laku to ludziom różne pierdoły przychodzą do głowy . A wybór pracy jest ogromny więc do czegos nadawać się musi zapewne . Porozmawiaj z nim otwarcie o tym :)
    [autor="dobryaniol"] problem w tym że on nie chce nigdzie wychodzić .. nie pracuje ( ja nas utrzymuje ) bo on twieerdzi że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje.. ale to jest jakiś pomysł.. martwie się tylko że swoim zachowaniem zniszczy moje uczucie do niego i się stoczy :( dziękuje ..dzisiaj pojdę z nim na basen albo siłownie.. [/autor] Dobrze podkreśliłaś ( nie pracuje ) to dużo wyjaśnia bo jak wiadomo z braku laku to ludziom różne pierdoły przychodzą do głowy . A wybór pracy jest ogromny więc do czegos nadawać się musi zapewne . Porozmawiaj z nim otwarcie o tym :)
  • dobryaniol
    (1 - 1)
    50%
    dobryaniol [15.12.15, 11:41]
    to raczej wynika z tego że niczego nam nie brakuje pracuję w dobrej firmie i co by nie zechciał to to ma bo ja na niego nie żałuje pieniędzy .. więc też nie ma szacunku do pieniądza :(
  • gość
    (3 - 1)
    75%
    LuffySecondGear [15.12.15, 11:43]
    dobryaniol
    to raczej wynika z tego że niczego nam nie brakuje pracuję w dobrej firmie i co by nie zechciał to to ma bo ja na niego nie żałuje pieniędzy .. więc też nie ma szacunku do pieniądza :(
    A powinien się tego szacunku nauczyć i jeżeli naprawdę mu na tobie zalezy to podjąć jakąś pracę ... no bo jak to !? o.0 ty jako kobieta pracujesz na dwoje a on co robi w tym czasie ? Bawi się w najlepsze? To chyba nie tak coś .. jak sądzisz ?
  • dobryaniol
    (3 - 1)
    75%
    dobryaniol [15.12.15, 11:50]
    wiem i widzę że jest coś nie tak .. daltego jest mi tak bardzo przykro tym bardziej że widzę i wiem że nie moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej a czuję że stoje w miejscu
  • gość
    (3 - 1)
    75%
    gość [15.12.15, 11:58]
    dobryaniol
    wiem i widzę że jest coś nie tak .. daltego jest mi tak bardzo przykro tym bardziej że widzę i wiem że nie moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej a czuję że stoje w miejscu
    A jak wiadomo stojąc w miejscu się uwsteczniamy :P Także radzę podjąć ku temu odpowiednie kroki jeżeli chcesz aby twój związek miał przyszłosć :) Pozdrawiam .
->
Opcje pytania
dobryaniol - inne pytania
Sponsorowane