gość
gość [10.11.15, 23:24]
odpowiedzi: 4

Problem z facetem i przyjacielem part 2

Odsyłam tutaj h ttp:// www. samosia.pl/pokaz/3156194/Problem_z _facetem_i_ przyjacielem/1 /new
(wykasujcie spacje)
Jemu konkretnie chodzi o fakt, że to basen, bo wow, basen, wyskakuje jeszcze do mnie z pytaniami, czy ja pływam pierwsza, a przyjaciel za mną, oczywiście po to, żeby mi tyłek oglądać, a uprzedzając, tak nie jest. Twierdzi, że gdybyśmy się spotkali coś zjeść, wyskoczyć i pogadać to okej, ale to basen jest niby zły. A kiedyś z kolei kiedy widziałam się z przyjacielem i nasza wspólną przyjaciółką w domu mojego przyjaciela (mój facet również był zaproszony, bo kiedyś oni też się przyjaźnili, ale był zbyt dumny, żeby przyjść) to miał do mnie pretensje, że wróciłam do domu o 23...
Nie chcę rezygnować z tych spotkań raz w tygodniu chociażby dla zasady, że nie może dyktować mi z kim mogę, a z kim nie się spotykać. I naprawdę jest to coś, co sprawia mi radość. Najgorsze jest to, że powtarza, że mi ufa, ale nie podoba mu się fakt, że podobam się przyjacielowi i (czego on jest pewien, ale TYLKO on tak uważa) że on chce tam ze mną chodzić, żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - zobaczyć się ze mną (i mój tyłek) i jednocześnie go wkurzyć.


Najlepsza odpowiedź
  • Patusia7
    (2 - 0)
    100%
    Patusia7 [10.11.15, 23:29]
    Jak dla mnie to masz ewidentny problem z zazdrosnym facetem a jedyne, co Ci sprawia radość (jak sama piszesz) to obecność przyjaciela. Hmm...wnioski nasuwają się same.

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • Patusia7
    (2 - 0)
    100%
    najlepsza Patusia7 [10.11.15, 23:29]
    Jak dla mnie to masz ewidentny problem z zazdrosnym facetem a jedyne, co Ci sprawia radość (jak sama piszesz) to obecność przyjaciela. Hmm...wnioski nasuwają się same.
    Jak dla mnie to masz ewidentny problem z zazdrosnym facetem a jedyne, co Ci sprawia radość (jak sama piszesz) to obecność przyjaciela. Hmm...wnioski nasuwają się same.
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    gość [10.11.15, 23:30]
    Patusia7
    Jak dla mnie to masz ewidentny problem z zazdrosnym facetem a jedyne, co Ci sprawia radość (jak sama piszesz) to obecność przyjaciela. Hmm...wnioski nasuwają się same.

    Nie twierdzę, że to jest jedyne... Bo kiedy jesteśmy z facetem sam na sam, jest naprawdę cudownie, kiedy są inne osoby, tak samo, ale kiedy pojawia się kwestia przyjaciela, rage włączony. I jeszcze twierdzi, że to nie jest zazdrość, że to jest moje "przekraczanie granic przyjaźni".
  • Patusia7
    (2 - 0)
    100%
    Patusia7 [10.11.15, 23:36]
    gość
    Patusia7
    Jak dla mnie to masz ewidentny problem z zazdrosnym facetem a jedyne, co Ci sprawia radość (jak sama piszesz) to obecność przyjaciela. Hmm...wnioski nasuwają się same.
    Nie twierdzę, że to jest jedyne... Bo kiedy jesteśmy z facetem sam na sam, jest naprawdę cudownie, kiedy są inne osoby, tak samo, ale kiedy pojawia się kwestia przyjaciela, rage włączony. I jeszcze twierdzi, że to nie jest zazdrość, że to jest moje "przekraczanie granic przyjaźni".

    Z jednej strony jemu nie pasuje i chce Tobą rządzić, ale z drugiej czemu masz sobie darować przyjaźń żeby on się poczuł pewniej jako samiec alfa? Albo Ci ufa albo nie, to zdaje się podstawa związku. Nie daj się okręcić wokół palca, tylko tyle mówię... jeżeli mówisz,że przyjaciel nie robi niczego na złość Twojemu facetowi to znaczy,że on ma problem ze sobą i swoją psychiką. Niech sobie z tym poradzi najpierw sam, zanim zacznie Tobą dyrygować.
  • gość
    (3 - 1)
    75%
    gość [11.11.15, 08:51]
    W tej sytuacji najlepszy będzie zgodny trójkącik, wszyscy wtedy będą zadowoleni
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane