gość
gość [11.10.15, 14:23]
odpowiedzi: 23

Wkurzają mnie tematy religijne

A was ? Myślę że każdy ma jakieś swoje zdanie na ten temat i wkurza mnie jak jedna drugiej chce coś wmawiać...

11.10.15, 15:24

Rozszerzenie dodane przez autora pytania:

Grzecznie dyskutujemy i ma być tolerancja a nie zgłaszacie odpowiedzi i minusujecie wszystko... dziękuję


Najlepsza odpowiedź
  • PiwoIsGooD
    (3 - 0)
    100%
    PiwoIsGooD [11.10.15, 14:25]
    Ja tam lubię się z babcią droczyć xD Ona nie wierzy, że były dinozaury i w ogóle biblię biblię bierze na poważnie, fanatyczka :D

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • PiwoIsGooD
    (3 - 0)
    100%
    najlepsza PiwoIsGooD [11.10.15, 14:25]
    Ja tam lubię się z babcią droczyć xD Ona nie wierzy, że były dinozaury i w ogóle biblię biblię bierze na poważnie, fanatyczka :D
    Ja tam lubię się z babcią droczyć xD Ona nie wierzy, że były dinozaury i w ogóle biblię biblię bierze na poważnie, fanatyczka :D
  • PiwoIsGooD
    (3 - 0)
    100%
    PiwoIsGooD [11.10.15, 14:25]
    PiwoIsGooD
    Ja tam lubię się z babcią droczyć xD Ona nie wierzy, że były dinozaury i w ogóle biblię biblię bierze na poważnie, fanatyczka :D

    Myślałem, że raz napisałem "biblia"
  • gość
    (3 - 0)
    100%
    gość [11.10.15, 14:27]
    Spoko spiny są
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    gość [11.10.15, 14:28]
    PiwoIsGooD
    Ja tam lubię się z babcią droczyć xD Ona nie wierzy, że były dinozaury i w ogóle biblię biblię bierze na poważnie, fanatyczka :D

    Ja mam chlopaka świadka Jehowego i Babcie co jest bioenergoterapeutką co jest za medytacja i tak dalej i się kłóca teraz i jakoś tak mnie wkurza ta rozmowa xD
  • gość
    (2 - 0)
    100%
    gość [11.10.15, 14:28]
    Dyskutować z kimś na argumenty to co innego, niż kłótnia na "słowa" bezwzględnej racji. A jeśli chodzi o mnie to nie wchodzę na samosie, żeby się nerwować polityką, wiarą, wyznaniem itd., więc unikam tych tematów.
  • gość
    (3 - 1)
    75%
    gość [11.10.15, 14:29]
    Ragatka
    Dyskutować z kimś na argumenty to co innego, niż kłótnia na "słowa" bezwzględnej racji. A jeśli chodzi o mnie to nie wchodzę na samosie, żeby się nerwować polityką, wiarą, wyznaniem itd., więc unikam tych tematów.

    Ja tu zwiałam żeby tego nie słuchać bo jedno uparte i coś gada i drugie tak samo. Tez unikam takich tematów bo to jak studia bez dna :)
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    gość [11.10.15, 14:32]
    jeszcze będziesz w burce chodzić:)
  • gość
    (5 - 4)
    56%
    gość [11.10.15, 14:34]
    goscmw
    Jak niżej.
    nie, ty po prostu nie znasz czegoś takiego jak akceptacja
  • gość
    (2 - 4)
    33%
    gość [11.10.15, 14:34]
    A kogo obchodzi co cię wkurza, albo co lubisz? Jesteś zbędna.
  • gość
    (3 - 2)
    60%
    gość [11.10.15, 14:34]
    goscmw
    Jak niżej.

    Nie jestem ateistką :) ale nie lubię narzucania komuś swojej wiary. Uważam że sprawa wiary jest osobista i indywidualna
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane