gość
gość [03.04.15, 01:06]
odpowiedzi: 1

Koleś z 6 obcy mnie pocieszył. Chociaż na początku myślałam, że mnie nienawidzi.

Rzadko rozmawiam z kimkolwiek na poważnie. Ten koleś był drugą osobą, której kiedykolwiek się zwierzyłam. Znaczy, niby nie powiedziałam nic wielkiego, dla innych to błahostka, ale mi siedziało dość głęboko w głowie i zaczynało mi ciążyć. W sumie od dawna mi ciążyło. Pierwszą osobę już straciłam. Teraz gadam z tym kolesiem i modlę się, żeby chociaż to wypaliło. Żebym w końcu miała kogoś, z kim będę mogła mówić o wszystkim.



Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [03.04.15, 01:09]
    Fajnie. Powodzenia życzę.



    Natasz Natasz!
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane