gość
gość [28.01.15, 22:44]
odpowiedzi: 12

Musze sie wyplakac, wyzalic, opowiedziec wam o czyms

Rodzice rozumieją mój ból, ale nie chcę ich współczucia, tu mogę wygadać się anonimowo, mam nadzieję, że ktoś to przeczyta. Poznałem ją gdy mieliśmy po 18 lat. Jak się okazało, widywała mnie wcześniej. Nie wiedziałem. Nigdy nie miałem kontaktu z kobietami, dziewczynami, więc tego nie zauważałem. Podeszła do mnie pewnego mroźnego dnia, gdy stałem na przystanku. Nazywała się Karolina. Zagadała dlaczego w taki mróz nie mam zapiętej kurtki, od słowa do słowa rozkręciła się rozmowa. Na koniec dała mi swój numer telefonu. Zaczęliśmy ze sobą pisać, spotykać się, zakochiwać się w sobie. To było coś wspaniałego. Była naprawdę śliczna i inteligentna, wszyscy mi jej zazdrościli, wiedziałem, że to ta jedyna, chciałem się z nią związać na zawsze. Było nam ze sobą cudownie. Pamiętam nasz pierwszy stosunek, z miłości, nie z przymusu. Mijały dni, tygodnie, miesiące, rok, drugi, trzeci. Uczucie było coraz silniejsze. Mamy po 22 lata, oświadczam się jej. Odmawia, nie wiem dlaczego. Staje się dziwna, czuję, że się ode mnie oddala. Nie wiem co się dzieje, dopytuję, nie odpowiada. Po miesiącu mówi, że kogoś poznała. Nie wierzyłem w to. Kilka dni później, podczas rozmowy zasłabła i upadła. Telefon na pogotowie. Przyjeżdża jej matka i pyta czy już wiem. Pytam o czym. Rak jajnika, zaawansowany, z przerzutami. Dowiedziała się kilka miesięcy temu podczas rutynowego badania. Nie podjęła leczenia, nie miała szans, chciała być przytomna do końca, nie chciała żebym oglądał ją w stanie choroby. Moja kochana Karolina. Byłem przy niej w szpitalu do samego końca, zmarła we śnie trzymając moją dłoń. Za tydzień minie rok od jej śmierci. Już nie umiem sobie z tym poradzić.
Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze się spotkamy, nigdy nikogo nie pokocham nawet w najmniejszym stopniu tak jak Ciebie.
Myślę o nas, o tym co było, nie mam już siły płakać, brakuje mi łez w oczach.
Dlaczego ona?
Przepraszam ale musiałem Wam to opowiedzieć



Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [28.01.15, 22:47]
    Przeczytałem, całe i cóż mogę powiedzieć? Współczuję...
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [28.01.15, 22:49]
    Przykre, smutne i współczuję chociaż wiem, że te słowa nic nie zmienią.
  • Bartas
    (0 - 0)
    0%
    Bartas [28.01.15, 22:49]
    Współczuję Ci stary! Przyjmij moje najszczersze kondolencje. Z tego co piszesz to była wspaniała dziewczyna! Pamiętaj że świat się nie skończył. lata miną i poznasz kogoś nowego.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [28.01.15, 22:49]
    ja bym się chyba zabił
  • BrzydkiAzarazemGlupi
    (0 - 0)
    0%
    BrzydkiAzarazemGlupi [28.01.15, 22:55]
    smutne, naprawdę, przykro mi teraz się zrobiło
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [28.01.15, 22:59]
    Smutne ale...życie idzie do przodu i ty tez powinieneś.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    sialala [28.01.15, 22:59]
    straszne .. wspolczuje .. az mi się płakać zachciało
  • KotomiIchinose
    (0 - 0)
    0%
    KotomiIchinose [28.01.15, 23:14]
    Zapłakałam ;c
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [28.01.15, 23:16]
    Jestem autorem tego tematu, dziękuję za ciepłe słowa
    Tak, też myślałem o zabiciu się ale muszę być silny dla niej, nie chciałaby tego
  • Jarrr
    (0 - 0)
    0%
    Jarrr [28.01.15, 23:22]
    ;( heroiczna jej postawa naprawde cie kochała
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane