gość
gość [13.08.14, 01:19]
odpowiedzi: 25

Proszę, pomóżcie mi... Kłótnia rodziców...

Chodzi o to, żebyście mnie pocieszyli, dodali otuchy... Ojciec mówił, krzyczał do mamy straszne rzeczy...
Mam 15 lat.


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (8 - 3)
    73%
    gość [13.08.14, 01:24]
    gość
    Nie wiem, jakkolwiek... Nie wytrzymuję nerwowo. I na litość boską, proszę o poważne odpowiedzi!
    powiedz ojcu,ze jak sie nie zamknie, to zombie przyjedzie do niego ze swym ojcem :-)

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (1 - 2)
    33%
    gość [13.08.14, 01:20]
    zabij ojca albo matke też jak tam chcesz
  • Myszek
    (1 - 1)
    50%
    Myszek [13.08.14, 01:20]
    A co możemy zrobić :( ?
    Jak mamy ci dodać otuchy no?
  • gość
    (1 - 2)
    33%
    gość [13.08.14, 01:21]
    Dołącz do taty i mamy Będzie trójkąt ^^ :*
  • gość
    (1 - 2)
    33%
    gość [13.08.14, 01:22]
    powiedz ze jestes w ciazy z ksiedzem z twojej plebani
  • gość
    (1 - 1)
    50%
    gość [13.08.14, 01:23]
    Nie wiem, jakkolwiek... Nie wytrzymuję nerwowo.
    I na litość boską, proszę o poważne odpowiedzi!
  • gość
    (2 - 1)
    67%
    gość [13.08.14, 01:23]
    Pokszyczy i pszestanie :-)
  • gość
    (8 - 3)
    73%
    najlepsza gość [13.08.14, 01:24]
    gość
    Nie wiem, jakkolwiek... Nie wytrzymuję nerwowo. I na litość boską, proszę o poważne odpowiedzi!
    powiedz ojcu,ze jak sie nie zamknie, to zombie przyjedzie do niego ze swym ojcem :-)
    [autor="gość"] Nie wiem, jakkolwiek... Nie wytrzymuję nerwowo. I na litość boską, proszę o poważne odpowiedzi! [/autor] powiedz ojcu,ze jak sie nie zamknie, to zombie przyjedzie do niego ze swym ojcem :-)
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    gość [13.08.14, 01:24]
    Widzę, że nie traktujecie mojej prośby poważnie. Mogłam się tego spodziewać po Samosi...
  • gość
    (2 - 0)
    100%
    gość [13.08.14, 01:25]
    Hahaha, to o zombie było dobre! Rozbawiłeś mnie, dziękuję. :)
  • Myszek
    (2 - 0)
    100%
    Myszek [13.08.14, 01:26]
    gość
    Widzę, że nie traktujecie mojej prośby poważnie. Mogłam się tego spodziewać po Samosi...

    No weż, chce ci pomóc ale nie wiem jak, słowa nic nie znaczą a jesteśmy dość oddaleni od siebie, co nie? Ale nie smutaj, jutro mu powinno przejść, często się tak zachowuje? I czy jest poważny problem tej kłótni jak no zdrada?
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane