gość
Gosia [02.03.14, 14:40]
odpowiedzi: 4

Chłopak przyjaciółki

Poznałam ich obojga w tym samym momencie, jako parę. Po 1.5 roku znajomości rozeszli się dość burzliwie, bo ona go zdradziła. On zaczął mi się wyżalać, więc jakby inaczej tego nie nazwać 'pocieszałam' go. Wysłuchiwałam, więc nie mogłam być dwulicowa i zostać przy niej, wiedząc co zrobiła, bo widziałam, jaki miało to na niego niszczycielski wpływ itp itd, a on jest naprawdę dobrą osobą. Po jakimś czasie wyznał mi, że mu się podobam, że chce dać nam szansę. Ostatecznie po miesiącu niewiadomo czego (tylko całowanie- czasami) wróciliśmy oficjalnie do przyjaźni. Ludzie nic nie wiedzą, przynajmniej tak mi się wydaje, ale mimo wszystko widzę, że nie są do mnie przychylnie nastawieni, wiem że ona rozpuściła jakieś plotki już dawno temu. Zaprzyjaźniła się ze wszystkimi ludźmi ze swojej grupy na studiach i z moimi dawnymi znajomymi. Czy jest szansa, żeby jakos wrocic do łask? Do tego co było, czy powinnam ją przeprosić, wszystko powiedzieć? Co powinnam zrobić, żebyśmy zaczęły chociaż na nowo rozmawiać? Albo, żeby udowodnić ludziom, że od zawsze miałam dobre intencje, nie chciałam aby wyglądało to tak jak teraz- pocieszyłam chłopaka przyjaciółki. Błagam pomóżcie, bo ciężko mi wytrzymać z samą sobą.


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (4 - 0)
    100%
    gość [02.03.14, 15:00]
    Gdybyś stanęła po stronie przyjaciółki to znaczyłoby, że popierasz jej praktyki. Nie martw się, gdyby ona byłaby twoją prawdziwą przyjaciółką, to nie robiłaby tobie takich świnstw, a ona chce cię zniszczyć. Olej ją nie zasługuje na drugą szanse.

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (2 - 1)
    67%
    gość [02.03.14, 14:42]
    dobrze zrobiłaś
  • gość
    (4 - 0)
    100%
    najlepsza gość [02.03.14, 15:00]
    Gdybyś stanęła po stronie przyjaciółki to znaczyłoby, że popierasz jej praktyki. Nie martw się, gdyby ona byłaby twoją prawdziwą przyjaciółką, to nie robiłaby tobie takich świnstw, a ona chce cię zniszczyć. Olej ją nie zasługuje na drugą szanse.
    Gdybyś stanęła po stronie przyjaciółki to znaczyłoby, że popierasz jej praktyki. Nie martw się, gdyby ona byłaby twoją prawdziwą przyjaciółką, to nie robiłaby tobie takich świnstw, a ona chce cię zniszczyć. Olej ją nie zasługuje na drugą szanse.
  • gość
    (3 - 0)
    100%
    gość [02.03.14, 15:27]
    Mam podobną sytuację.. Tzn mialam przyjaciolke, poznalysmy w tym samym czasie chlopaka. Jego zostawila dziewczyna i wszyscy znajomi sie zbiegli,zeby go pozbierac. Zaczlo sie wspolne imprezowanie i soedzanie czasu. Potem tak to sie potoczylo,ze temu chlopakowi spodobala sie ta moja przyjaciolka,ale dala mu kosza no i ja bylam pocieszycielka.. Raz sie wstawilam za nia u niego,naprawde chcialam dobrze i wtedy bardziej mi zalezalo na niej niz na nim. I pozniej to on mi zarzucil,ze cos miedzy nimi namieszalam. To mnie nauczylo,ze nie warto sie mieszac w takie sprawy.. mimo dobrych checi zawsze wyjdzie sie na ta najgorsza. Nie bardzo przejmowalabym sie ta Twoja pzyjaciolka. Zrobila kolesiowi świństwo,a teraz jeszcze rozpuszcza plotki na Twoj temat.. Chca niech wierza,przeciez nic nie zrobisz. Skoro nie masz sobie nic do zarzucenia to nie ma sensu sie nimi przejmowac, na pewno masz prawdziwych przyjaciol,ktorzy nie uwierzyliby w takie brednie.
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    Gosia [02.03.14, 15:40]
    To prawda, mam zaufane grono, ale mimo wszystko czuję się nie do końca fair i wiem, że nie jestem jedyna osądzana na świecie, nie jestem pępkiem świata itp. po prostu ciężko tak zupełnie nie przejmowac się tym, co o Tobie mówią ludzie, którzy kiedys byli Ci bliscy. Dziękuję Wam bardzo! Tobie i JamesBlue zwłaszcza!
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane