gość
gość [14.09.08, 01:08]
Tagi: przyjazn
odpowiedzi: 6

Przyjaciele

Czy to zle, ze praktycznie nie mam przyjaciol? Jesli nie liczyc dwoch przyjaciolek z liceum, ktore mieszkaja 1000 kilometrow dalej i widzimy sie srednioraz na rok...


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (13 - 6)
    68%
    gość [14.09.08, 13:25]
    Myślę , że to nie jest źle. Jeżeli wiesz ze możesz zawsze na nie liczyć, zawsze będą przy Tobie to jest ok. Bo pomyśl czy dobrze by było gdybyś miała ich więcej mieszkałyby bliżej i nigdy nie miałabyś pewności czy możesz się do nich zwrócić i Ci nie odmówią pomocy?

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    (10 - 8)
    56%
    gość [14.09.08, 01:24]
    Nie to nie jest zle...tylko wydaje mi sie, ze po pewnym czasie bedzie ci brakowac jakiejs osoby z ktora mozesz pogadac, wyzalic sie...
  • gość
    (11 - 10)
    52%
    gość [14.09.08, 12:27]
    jeśli widzicie się raz na rok, toto nie jest przyjaźń
  • gość
    (13 - 6)
    68%
    najlepsza gość [14.09.08, 13:25]
    Myślę , że to nie jest źle. Jeżeli wiesz ze możesz zawsze na nie liczyć, zawsze będą przy Tobie to jest ok. Bo pomyśl czy dobrze by było gdybyś miała ich więcej mieszkałyby bliżej i nigdy nie miałabyś pewności czy możesz się do nich zwrócić i Ci nie odmówią pomocy?
    Myślę , że to nie jest źle. Jeżeli wiesz ze możesz zawsze na nie liczyć, zawsze będą przy Tobie to jest ok. Bo pomyśl czy dobrze by było gdybyś miała ich więcej mieszkałyby bliżej i nigdy nie miałabyś pewności czy możesz się do nich zwrócić i Ci nie odmówią pomocy?
  • gość
    (8 - 6)
    57%
    gość [15.09.08, 16:51]
    przyjeciol ma sie na cale zycie, na ogol sa to 1/2 osoby i tyle w zupelnosci wystarczy ;-) warto jednak miec znajomych, by nie czuc sie samotnym...
  • gość
    (8 - 6)
    57%
    gość [16.09.08, 01:02]
    tez tak mialam, teraz mam naprawde wielu znajomych i kilkoro wspanialych przyjaciol. Musze sie przyznac ze przytemperowalam swoj charakter i jestem milsza i zyczliwsza do ludzi. Niesamowita zmiana. (Zmienilam sie kiedy poznalam mojego ukochanego. wczesniej yla klebkiem nerwow, opryskliwa malpa:) Moze tak sie ulozylo, a moze troche Twojej w tym zaslugi. Polecam zajecia pozaszkolne (jakies hobby, sport), nie obejrzysz sie a bedziesz miala grono przyjaciol
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Hala [27.12.13, 20:37]
    Czym mniej tzw.przyjacioł ,tym lepiej nie ma plotek,zazdrosci itp. Masz spokoj....
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane