gość
Enheduanna [08.08.13, 00:08]
odpowiedzi: 3

Problem z facetem... Dziewczyny PORADŹCIE!!

Dziewczyny, proszę o radę, bo już zupełnie nie wiem co robić... Jestem z chłopakiem dwa i pół roku, nie pochodzimy z jednej miejscowości, aczkolwiek na czas roku akademickiego mieszkamy razem, w jego mieście. Problem polega na rozmowach telefonicznych... Kiedy jesteśmy razem jest wszystko ok, świetnie spędzamy czas, nie nudzimy się w swoim towarzystwie.. Ale kiedy wracamy do swoich domów i on do mnie dzwoni (a dzwoni kilka razy dziennie) to rozmowy trwają bardzo krótko, czasem po kilkadziesiąt sekund, bo on (takie mam wrażenie) zwyczajnie mnie olewa.. Zawsze ma jakąś wymówkę, żeby skończyć rozmowę, a to że chce mu się pić, że idzie jeść, kąpać się, spać, cokolwiek dosłownie... Strasznie mi sie robi wtedy przykro, ponieważ w okresie wakacji widujemy się nie częściej niż co dwa tygodnie, a ja tyle chciałabym mu opowiedzieć... Dzisiaj kolejna rozmowa zakończyła się kłótnią, ponieważ stwierdził, że nie może ze mną rozmawiać dłużej niż dwie minuty bo wtedy robię mu jakieś wyrzuty, sadzę się i nie wiadomo co jeszcze.. Zawsze winą o każdą kłótnię obarcza mnie, chociaż mówiłam mu, że do kłótni potrzeba dwojga. Mimo, że cały czas powtarza mi, że mnie kocha i tęskni, to jednak coraz trudniej mi w to wierzyć, gdyż nie rozumiem jego zachowania, tego że mnie zbywa w każdej rozmowie ;( Nie wiem już jak z nim o tym porozmawiać, żeby tak mnie robił, bo mnie to boli, choć wie o tym, to zero poprawy... Może macie jakieś doświadczenia albo rzucicie jakąś dobrą radą? Pozdrawiam Forumowiczki


Najlepsza odpowiedź
  • Judytta
    (1 - 0)
    100%
    Judytta [08.08.13, 00:11]
    U mnie było podobnie, rozstaliśmy sie,:(

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • Judytta
    (1 - 0)
    100%
    najlepsza Judytta [08.08.13, 00:11]
    U mnie było podobnie, rozstaliśmy sie,:(
    U mnie było podobnie, rozstaliśmy sie,:(
  • Hija
    (0 - 1)
    0%
    Hija [08.08.13, 20:25]
    "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", jeśli wiesz co mam na myśli. Zacznij robić to samo. Zobacz, jak jemu przypadnie do gustu takie traktowanie. Albo w ogóle na razie nie dzwoń i czekaj. Wiem, że to może być trudne, ale wówczas przekonasz się, czy i jemu (i jak bardzo) zależy.
    Poza tym dobrze to ujęłaś: do tanga i kłótni trzeba dwojga - prawda (przeważnie) leży po środku.
    No i na koniec: do cholery - kto to widział, aby to pułapka biegała za myszą ;) Kobiety - więcej szacunku do siebie samych ;)
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    Enheduanna [08.08.13, 21:36]
    Hija
    "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", jeśli wiesz co mam na myśli. Zacznij robić to samo. Zobacz, jak jemu przypadnie do gustu takie traktowanie. Albo w ogóle na razie nie dzwoń i czekaj. Wiem, że to może być trudne, ale wówczas przekonasz się, czy i jemu (i jak bardzo) zależy. Poza tym dobrze to ujęłaś: do tanga i kłótni trzeba dwojga - prawda (przeważnie) leży po środku. No i na koniec: do cholery - kto to widział, aby to pułapka biegała za myszą ;) Kobiety - więcej szacunku do siebie samych ;)

    Robiłam to samo przez jakiś czas, oczywiście nie przepuścił okazji, żeby mi to wypomnieć przy pierwszej lepszej rozmowie... A na moje pytanie, czy w takim razie było mu miło jak go "olewałam" stwierdził, że się przyzwyczaił (!?)... Krew mnie zalewa...
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane