gość
Thorn [15.05.12, 23:22]
Tagi: damsko | meskie | po | pracy | relacje
odpowiedzi: 4

Relacje damsko meskie w pracy i po pracy

Niedawno zmienilem prace. Moja uwage przykula wowczas pewna kobieta, z ktora bardzo szybko znalazlem wspolny jezyk. Poszlismy ktoregos dnia po pracy na spacer, podczas ktorego dowiedzialem sie sporo rzeczy o niej. W sumie to ona o sobie opowiadala, specjalnie nie musialem jej pytac o szczegoly. Dowiedzialem sie, ze jest rozrzutna, lubi postawic na swoim, do tego ma dziwne podejscie do zwiazkow (wtedy jeszcze nie wiedzialem, ze jest mezatka). Wypytywala mnie o rozne kwestie: w jakich kobietach gustuje, gdzie mieszkam (w tym czy sam czy z kims), co lubie robic, czym sie interesuje. Za niedlugi czas byly moje urodziny. Kolezanka w tym czasie miala urlop, ale przyjechala do pracy, aby mi osobiscie zlozyc zyczenia, dac buziaka. Nie mogla pic, wiec gdy nikogo nie bylo w poblizu, usmiechnela sie i powiedziala, ze musimy sie umowic. Jakos dluzszy czas nie moglismy sie spotkac ze wzgledu na nawal obowiazkow i innych utrudnien. Zaprosilem ja ostatecznie do pubu, ona przyjela zaproszenie bez zadnego zbywania, kombinowania, udawania niedostepnej. Spotkanie bylo mile, znow duzo mowila o sobie, wypytywala mnie o relacje damsko meskie. Na zakonczenie rzucila, ze musimy powtorzyc tego typu spotkanie - ponoc nastepnym razem to ona stawia. Pozniej byl spacer, ukradkowe spojrzenia, usmiechy, drobne aluzje do seksu z jej strony (z tego co zauwazylem, lubi flirtowac)...
A w pracy jest zupelnie inna kobieta. Przychodzi do mojego stanowiska, wylacznie gdy ma jakas sprawe. Czasem nawet wrecz, w towarzystwie osob trzecich, zlewa mnie. Sytuacja sie zmienia, gdy jestesmy sami. Ostatnio napomknela, ze dobrze jej sie ze mna wspolpracuje. Przyznam szczerze, ze w pewnym momencie zaczalem sie mocno zastanawiac, w co ona gra. Pytanie do Was: spotykacie sie ze swoimi kolegami/kolezankami po pracy na przyslowiowa kawe, piwo, pomimo tego ze jestescie w zwiazkach? Potraficie oddzielac sprawy zawodowe od osobistych? Otwieracie sie przed nowo poznanymi ludzmi z pracy? Co sadzicie o mojej kolezance?



Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [15.05.12, 23:29]
    Olej su**, pewnie czyta kolorowe pisemka i z nich się dowiaduje głupot o flircie po za pracą a nie w samej robocie. Po za tym jeśli ty mieszasz cement, a ona zapierd*** w papierach to się nie dziw że nie przyłazi (takie porównanie tylko).
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Thorn [15.05.12, 23:31]
    Gwoli scislosci... jestem pracownikiem umyslowym, nie fizycznym.
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [15.05.12, 23:33]
    znam to.............. jestem kobieta, ale nie chce mi sie o tym pisac juz bo ide spac
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    ilona [15.05.12, 23:38]
    z tego co piszez. to kobieta ktora lubi bawic sie innymi. ona jest atrakcyjna, pewna siebie, ma swiadomosc ze podoba sie innym, lubi byc adorowana. Troche z Toba pogrywa. To nie do konca jest na miejscu bo ma męża. Uwazam że jesli to mezatka to na nic powaznego nie ma sensu. Ona chce sie dowartosciowac w ten spospob. Lubi meskie towarzystwo, ma taki sposob bycia. Nie mowie ze to zle, choc sama jestem jej przeciwienstwem. Nie moglabym tak. Jestem niesmiałą osobą, a ona jest bardzo pewna siebie, wrecz zuchwała. Nie wiem co Ty od niej chcesz, ale chyba poza zabawą to nic z tego nie bedzie.
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane