Zapomniałem hasła » Zarejestruj się »
gość
gość [25.10.11, 21:35]
odpowiedzi: 6
Zgłoś

Jak zmusić dziecko do chodzenia do szkoły

Witam ! Albowiem moja siostrzenica (jest w 6 klasie szkoły podstawowej) ma problem. nie chodzi do szkoły , tłumaczy to tym że nie widzi w tym sensu i nie ma ochoty bo i tak umrze. Ma dość daleko do szkoły ( pół godziny komunikacją miejską ) i problemy z matematyką. Z matematyki oprócz jednej jedynki nie ma żadnej oceny. Co robić ? Jeśli jeszcze macie jakieś pytania piszcie.


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    gość [25.10.11, 21:38]
    zmusic to sie sama zmus. moze rówiesnicy jej dokuczaja ale nie chce sie przyznać. skoro dziecko gada ze i tak umrze to potrzebuje psychologa bo najwidoczniej nie chce życ. mysle,z e zmiana szkoly mogla by cos pomóc

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • HeadHunter
    (0 - 1)
    0%
    HeadHunter [25.10.11, 21:37]
    Psycholog, zrobi dziecku pranie mózgu, i stanie się grzeczną dziewczynką.
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    gość [25.10.11, 21:37]
    Poniekąd dziewczyna ma rację.... Daleko, nie daleko... Ja musiałem dojeżdżać 30km w jedną stronę... Mysle, że dychacz(10pln) za kazdy dzień w szkole rozwiąże sprawę. Dla dzieciaka 50pln tyg myślę że starczy a dla rodziców to nie zbyt duże obciążenie
  • gość
    (0 - 1)
    0%
    gość [25.10.11, 21:38]
    zanim umrze musi troche czasu jeszcze pochodzic po ty swiecie a jedynka z matematyki to nie tragedia idzie to przeciez poprawic . Moze jest jakis inny powod dla ktorego nie chce chodzic ?
  • gość
    (1 - 0)
    100%
    najlepsza gość [25.10.11, 21:38]
    zmusic to sie sama zmus. moze rówiesnicy jej dokuczaja ale nie chce sie przyznać. skoro dziecko gada ze i tak umrze to potrzebuje psychologa bo najwidoczniej nie chce życ. mysle,z e zmiana szkoly mogla by cos pomóc
    zmusic to sie sama zmus. moze rówiesnicy jej dokuczaja ale nie chce sie przyznać. skoro dziecko gada ze i tak umrze to potrzebuje psychologa bo najwidoczniej nie chce życ. mysle,z e zmiana szkoly mogla by cos pomóc
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    Wika^__^ [25.10.11, 22:00]
    Może idź z nią do psychologa. Mianowicie ja również chodzę do 6 klasy, aczkolwiek do szkoły nie chodzę. Zawsze znajdę jakąś wymówkę, a to że mnie głowa boli, albo brzuch albo mi niedobrze itp. ... Może szczerze z nią porozmawiaj i dyskretnie wypytaj o przyczyny jej opuszczania lekcji w szkole. Jak już wcześniej napisałam, ja nie chodzę do szkoły, a prawdziwą przyczyną tego są moje dość dziwne problemy. A mianowicie nie lubię ludzi, wręcz się ich boję. Na samą myśl o tym że mam iść do szkoły w której jest pełno ludzi, jestem bliska zawału, gdyż w pobliżu paru osób robi mi się słabo, jestem bardzio nerwowa, obawiam się o swoje zdrowie, a co dopiero mówić o przerwach w szkole. Aczkolwiek pani siostrzenica może mieć inny problem, może np. ktoś ją w niej skrzywdził ?
  • gość
    (0 - 0)
    0%
    gość [05.06.12, 12:22]
    Moje dziecko chodzi o 4 klasy szkoły podstawowej. Chodziła do psychologa i nawet była na oddziale klinicznym. Poza tym miałam sprawę w sądzie o demoralizację dziecka i nic nie pomaga. Daj robi to samo. Nie chce chodzić do szkoły mimo że ma szanse na nauczanie indywidualne i teraz proszę ją by poszła na 3 lekcje, ale ona krzyczy i grozi że się zabije i nie do szkoły. Płakać mi się chce, bo mimo że ją kocham nie potrafię jej pomóc. ;(
Dodaj odpowiedź
Odpowiada:
avatar gościa
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|

Pisząc odpowiedzi nie obrażaj innych. Więcej o netykiecie »

Wyszukiwanie
Zadaj pytanie
(potrzebujesz tylko 30 sekund!)
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane