gość
yanina [18.10.08, 02:28]
odpowiedzi: 36

Jak poderwać wykładowcę?

Jakie macie pomysły na poderwanie faceta, który prowadzi ze mną zajęcia na mojej uczelni? Dodam, że od dawna widzę, że koleś ma do mnie ewidentną słabość. Sęk w tym, że nie wiem czy wypada mi zrobić pierwszy krok i wyjść z inicjatywą?


Najlepsza odpowiedź
  • gość
    (40 - 16)
    71%
    gość [18.10.08, 09:15]
    no i co z tego, ze ja uczy? Zajecia na jej kierunku bedzie pewnie prowadzil semestr - dwa. To nie gimnazjum :P ze sie ma zajecia z danym nauczycielem 5 razy w tygodniu przez 3 lata :P
    To zalezy od wykladowcy, czy bedzie chcial ryzykowac i sie z Toba spotykac czy nie. Ja bym poczekala, na jego pierwszy krok, bo to on ryzykuje utrate pracy :P

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • brunetkaa
    (37 - 16)
    70%
    brunetkaa [18.10.08, 02:31]
    oczywiscie ze wypada ci zrobic pierwszy krok :) moze facet jest poprostu niesmialy :)
  • gość
    (38 - 15)
    72%
    gość [18.10.08, 03:03]
    Co to za różnica, czy wykładowca czy nie? Poderwij go tak jak to zwykle robisz ;)
    Chyba, że oczekujesz z tego korzyści w postaci pozytywnego wpisu do indeksu np. to nie polecam żadnych podrywów.
  • gość
    (40 - 23)
    63%
    gość [18.10.08, 07:54]
    teoretycznie moga go wylac z pracy za znajomosc z Toba a wtedy nie bedzie chcial sie z Toba spotykac
  • gość
    (37 - 30)
    55%
    gość [18.10.08, 08:39]
    super.romans w wyk;ladowca.oze poczekasz az skonczysz studia? to nie jest normalne, nie uwazasz ze na uczeli moga miec cos przecw temuie zdziwilabym sie,jestes nienormalna,pomysl zanim cos zrobisz:/
  • gość
    (34 - 25)
    58%
    anna23 [18.10.08, 08:45]
    powaga idiotka z ciebie.widze ze takie same mądre pisza Ci komenatrze.dzwieczyno! ten facet cię uczy! zastanów się.....
  • gość
    (40 - 16)
    71%
    najlepsza gość [18.10.08, 09:15]
    no i co z tego, ze ja uczy? Zajecia na jej kierunku bedzie pewnie prowadzil semestr - dwa. To nie gimnazjum :P ze sie ma zajecia z danym nauczycielem 5 razy w tygodniu przez 3 lata :P
    To zalezy od wykladowcy, czy bedzie chcial ryzykowac i sie z Toba spotykac czy nie. Ja bym poczekala, na jego pierwszy krok, bo to on ryzykuje utrate pracy :P
    no i co z tego, ze ja uczy? Zajecia na jej kierunku bedzie pewnie prowadzil semestr - dwa. To nie gimnazjum :P ze sie ma zajecia z danym nauczycielem 5 razy w tygodniu przez 3 lata :P
    To zalezy od wykladowcy, czy bedzie chcial ryzykowac i sie z Toba spotykac czy nie. Ja bym poczekala, na jego pierwszy krok, bo to on ryzykuje utrate pracy :P
  • gość
    (36 - 14)
    72%
    yanina [18.10.08, 09:59]
    Tak się składa, że u nas na uczelni panuje względna tolerancja i nikt o przypadkach wylania z pracy za związek ze studentką nie słyszał. Na wydziale mam kilka takich przypadków i nikt nie robi z tego wielkiego "halo". Jeśli chodzi o moją sytuację, to koleś który wpadł mi w oko jest doktorantem, z którym mam kilka zajęć w tym semestrze.
    Dodatkowo znam pub w którym często bywa i zastanawiam się, czy wypada mi się po prostu do niego dosiąść, kiedy siedzi przy barze i zacząć rozmowę, czy może byłoby to zbyt duże spoufalanie się? ;)
  • gość
    (30 - 20)
    60%
    gość [19.10.08, 11:33]
    Różnie może być... Zaczekaj trochę. Może się zdarzyć, że po paru tygodniach przejdzie Ci ochota na tego kolesia. To NORMALNE, studentki często zakochują się w wykładowcach, ale nie ma sensu od razu rzucać się na głęboką wodę.
  • wredna
    (35 - 11)
    76%
    wredna [19.10.08, 15:39]
    błysnij wiedzą;)
  • gość
    (12 - 7)
    63%
    gość [20.10.08, 17:06]
    jak tak mocno Ciebie facet kreci .... usmiechaj sie do niego i po zajeciech podejdz z pretekstem ze masz jakies tam zapytanie.... i sama zobaczysz czy bedzie chcial czy nie..... dluzsza rozmowe przeprowadzic ;) hehe
->
Opcje pytania
Inne z tej kategorii:
Sponsorowane